Po prostu diver od Rolexa lepiej wyglada na tle kamienistego dna rzeki niz gshock. G nosze do roboty zeby ktos nie pomyslal, ze sie obnosze lub zeby jakis zarobas nie poczul zazenowania Chociaz jak kupowalem Submarinera to zgodnie z tym co czytalem na forum na moj widok laski mialy sciagac majtki, a ludzie klekac na ulicy, nic takiego sie nie dzialo. Natomiast jak jade samochodem za banke (oczywiscie nie moim, tylko przestawiam z miasta do miasta komus) to czuje sie jak na wystawie sklepowej. Zegarki sa mocno przereklamowane w kwestii okazywania statusu i prestizu. Raz tylko mialem sytuacje, ze koles znal sie na zegarkach i rzucil tekst "stac pana na rolexa?" w sensie, ze podroba. Ja mowie, ze dzieki Bogu i zdjalem z nadgarstka i mu podalem, gosc sie zmieszal jak zobaczyl, ze oryginal