Dzisiaj w saunie zagadalem do goscia z planetka na rece i zagadalem do niego od jak dawna ma ten zegarek. Nie raz juz go widzialem, ostro plywa i potem katowanie w saunie, nie czesto sie to widzi. Jakis czas temu przeszlo mi przez mysl, ze podroba, ale zadna podroba by tego nie wytrzymala. Okazalo sie, ze ma ten zegarek od 10lat, praktycznie caly czas na rece. Sam powiedzial, ze przywiazuje sie do przedmiotow. Zapytalem go czy robil jakis przeglad, w koncu 10lat. Odparl, ze cos tam slyszal, ale nie robil. To tylko swiadczy jak porzadne to sa zegarki. Koles go faktycznie uzywa, temperatura 100 stopni potem ponizej szesciu w baseniku schladzajacym to nie w kij dmuchal i do tego machanie grabiami. Facet nie zglaszal zadnych zastrzezen do chodu, o ar nie pytalem. Wyglada na to, ze to faktycznie (zegarek mechaniczny) jeden z niewielu produktow dzisiaj do ktorych mozna sie przywiazac, nadal. Fajnie pogadac z praktykiem, po tych kilometrach przeczytanych berow, znafcof, ktorym sie wydaje