Na przednią i tylną oś zakładasz opony o różnym stopniu zużycia, czy nawet inne opony (zimówki, letnie bo nie sprecyzowałeś) i chcesz wyciągać miarodajne wnioski? Zawsze mówili, że chodzi o temperaturę otoczenia. Letnia opona po prostu twardnieje i ma gorsze właściwości. Ja tam wolę jeździć na zimówkach nawet ja śnieg ma być tylko przez tydzień, w tym roku akurat tak miałem w ferie, że się wstrzeliłem w prawdziwą zimę na Podhalu. Co do całorocznych, to z innych dziedzin życia przekonałem się, że nie ma rzeczy uniwersalnych i jak coś jest do wszystkiego to jest wiadomo do czego... Śmiało piszcie, może czegoś się dowiem na temat opon, bo ostatnio się dowiedziałem, że oleju w silniku w ogóle nie trzeba zmieniać tylko dolewać, a wymiany to spisek producentów (to jakiś profesor napisał), możliwe że z oponami to też spisek i wystarczą jedne