Odblokuj koronke i sprawdz jak zachowuje sie ten dzyndzelek. Jak luzno lata sobie to w kibel. Ma byc sztywny jak ch*j w burdelu. Zapytaj jeszcze zegarmistrza skad go ma. Podrobic Unitasa to w sumie zadna filozofia. W ogole to nie jest jakis skomplikowany produkt, zawsze newralgicznym punktem byla oslonka koronki, nie potrafili tego skopiowac, ale swiat w miejscu nie stoi. Mowi sie, ze jak sa watpliwosci to nie ma watpliwosci. Ja bym nie bral.