chyba kupie jednak 20mm f2.8 . mniejsza odleglosc ostrzenia..swiatlo najniższe użyteczne ( zdoła chwycić większosc zegarka a reszte rozmazać) Jak trzeba to i tak sobie fotki wycinam potem kadruję. Jak sie pojawi obiektyw macro w PL to moze sobie go kupię...na razie nie mam takiej mozliwosci pytalem wszedzie.
I o to chodzi wiem jakie parametry maja jaki wplyw na zdjecie. 30mm ze swiatlem 2.0 tez przy najwiekszym otworze nie wypada wybitnie ...naprawde ostry ( pokazuje swoja dobra optyke) robi sie dopiero powyzej f5.0
Piotrze aka karolu ...ja oczywista rozumiem że do makro to potrzebny jest sprzęt do makro. Ale pytanie było moje na zasadzie pomóżcie mi wybrac mniejsze zło. Podałem 2 obiektywy. Aparat to kompakt ale z matryca lustrzankową APSC. Cenię sobie jego małe gabaryty i większą szczegółowość niż w nawet najlepszych kompaktach. Gama obiektywów do niego jest ograniczona wiec albo 20mm albo 30mm . jest teoretycznie tez w ofercie obiektyw macro 60mm ale kosztuje wiecej niż cały aparat i w PL nie do dostania.
Oczywiście nie jestem już takim gamoniem z tematyki foto jak jeszcze rok temu...obecnie robię zdjecia tylko na manualu sam ustawiam przysłonę, iso, czas itd i tak jak nie wyobrażałem sobie kiedyś robic zdjecia na manualu tak obecnie nie wyobrażam sobie powrócić to trybu auto Ani w kicie nie mam stabilizacji ani stałka go nie bedzie mieć bo to naleśnik i się nie zmieściła Generalnie bedze miał do wyboru 2 stałki 20mm swiatlo f2.8 - ostrzy z 17cm 30mm swiatlo f2.0 ostrzy niestety z 25cm i wacham się co bedzie lepsze dla zegarków jeden pozwala ostrzyc z bliska drugi ma wieksze przybliżenie ( ogniskową)...ehhh zawsze trzeba iść na kompromisy obiektyw macro do mojego systemu jeszcze w rozsadnej kasie nie istnieje ( bezlusterkowiec).
mam do was pytanie. mam obiektyw kitowy 20-50mm zmiennoogniskowy. wiadomo że łatwiej o poruszone zdjęcie na 40-50mm niż na 20mm. Foty zegarkow robie zazwyczaj zbliżeniu na 35mm. Chce kupić stałkę 30mm....czy stałką 30mm zrobię mniej poruszone foty niż zoomniętym do 30mm kitem 20-50mm Mam nadzieję że wiecie o co mi chodzi Moim zdaniem nie ma to znaczenia...ale jestem laikiem...
Zacytowałem specjalnie foty...żeby pokazać wam jak śmieszną firmą jest Rolex. Poniższe 2 zdjęcia idealnie obrazują jak wygląda zegarek ze szkłem bez antyrefleksu !! Odczyt wskazań przy pewnym ułożeniu zegarka względem światła jest bardzo utrudniony....przypomnijcie mi ile ten zegarek kosztuje??? Jakiś mądraliński nawet na forum na siłę próbował udowodnić, że Rolex ma antyrefleks ale taki niewidzialny i dyskretny ...taaaak taaaak Mimo wszystko gratuluję Michał bo ten zegarek idealnie uzupełnia Twoją świetną kolekcję...jest to jeden z najładniejszych Rolków obok Milgaussa i nowego Explorera II. Dobrze, że nie wziąłeś nudnego jak flaki z olejem Suba
Mi tez ten model nawet się podoba. Rolex poszedł w dobrą stronę. Ale wolałbym jakby była cały na połysk...lub chociaż luneta na połysk. Lubię jak zegarek ma akcenty bling-bling
Miałem służbową Fabię Kombi. Nie wypowiadam się o samochodach którymi nie jeździłem. Najpierw pomyśl zanim coś napiszesz. Poza tym....ile warta jest Twoja opinia...skoro sugerujesz się opinią swojej Helki ( zakładam metr pięćdziesiąt wzrostu ) ??? Ja mam 186cm wzrostu i coś na temat komfortu foteli powiedzieć także mogę...skoro już zaczęliśmy ten wątek. Większosć foteli w autach nawet klasy średniej ma zdecydowanie za krótkie siedziska które nie podpierają nóg. Osoba wysoka siedzi na kościach d*py....o ile na krótkiej trasie to nie przeszkadza to na dłuższej można to przeklnąć!! Najwygodniejsze fotele w jakich siedziałem w życiu ma nowe ( nooo już nie takie nowe) Renault Coupe....nie wyglądają na takie...ale są rewelacyjne. Z resztą miałem starą Kupetkę i także fotele były bardzo wygodne nawet dla takich mutantów jak ja. Duże zdziwko to np Passat ( Nie ten najnowszy- bo nie jechałem ale wszystkie poprzednie zaliczyłem) czy MOndeo ...auta wielkie a fotele niewygodne. Jak ktoś ma ''metrpindziesąt'' to jemu wszystko jedno nawet fotel w maluchu będzie dla niego wygodny.
kkwpk ...nie lubię Rolka ale ten rimejk vintage jest wspaniały ...szkoda że nie robią troszkę tańszej alternatywy. ten M.IIK jednak nie na moją kieszeń Jacenty - prawie milgauss Ci wyszedł
Chcesz zapachy killery ( trzymają kilka dni): 1. Joop! - Joop! ( taka wiśniowa woda w butelce) - killer 2. Dior - fahrenheit 3. JPG - Le Male ( Klasyczne nie żadne rozwodnione limited edition) 4. T. Mugler - A*men z ostatnich nowości dobrze trzyma Loewe7 Najmniej trwałe perfumy według marek to: -Bossy wszelakie -Armani - większość - LaCoste .... jeszcze jedna istotna kwestia....drogie wody, dobrych marek często wytwrzane są ze składników naturalnych...a to powoduje że nasz nos po jakimś czasie przestaje je czuć. Nie czujemy ich na sobie mimo sporej aplikacji bo nos się do zapachu przyzwyczaił....ale otoczenie czuje jak najbardziej!!! Perfumy syntetyczne ( adidasy itd) czujemy cały czas...bo są mniej przyswajalne dla naszego nosa. Ale ich trwałość jest żenująco słaba.
Żaden Perfum !!! Nie istnieje takie słowo. Perfumy! Sorry, ale strasznie mnie drażni jak ktoś używa okreslenia Perfum....to zwykle Ci sami co na samochodziki swoje mówią "igiełka" ehhh
Ten drugi Heuer Monaco...superasny...moze nawet ładniejszy od Twojego ? ten pierwszy za bardzo nowoczesny...wole zegarki z konotacjami historycznymi niż takie ultranowoczesne. Pam...nie najgorszy...ale wolę koperty na połysk
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.