A potem narzekają jakie to awaryjne, wszystko im się samo psuje itd . Ja wiem że jak się doba o auto i wykonuje wszystko jak nalezy i jak zalecił producent to praktycznie awaryjnych aut nie ma. Mój ojciec miał 3 nowe samochody i na ich naprawy wydał razem przez blisko 30 lat ok 1000zl ...tylko czesci eksploatacyjne. A niektórym mistrzom to szyby same pękają, kierownica odpada, siedzenia opadają, silnik po 30 tys do remontu, skrzynia biegów odmawia posłuszeństwa po 30 tys itd itp bo np. nie chciało się przeczytać instrukcji gdzie pisze że np. w niektórych japońskich autach należy wymieniać olej w skrzyni biegów manualnej...itd... mechanicy z resztą wcale nie są lepsi...też w tym kraju w większosci samouki eksperymentatorzy.....dlatego taka jakość tych serwisów nawet ASO.