Właśnie wczoraj wylałem na siebie ostatnią kropelkę z butelki....poszedłem na randkę....i to jedyny z zapachów który zauważyła dziewczyna a noszę Allure, Dune i inne także przecież nie słabe zapachy. "What about adam" - to zapach w starym stylu....niesamowicie trwały mocny, konkretny.....szkoda że dzisiaj takich nie produkują. Dziewczyna kazała sobie przynieść pustą putelkę żeby ją wąchać na następnej randce.....kto wie może tylko dlatego chce się ze mną jeszcze raz spotkać