Pamiętam wywiad z którymś z czołowych krajowych biznesmenów który mówił że ni lubi pływać ale musiał kupić jacht bo całe otoczenie ma (jak rozumiem był nieco wykluczony a wiadomo bliższe kontakty lepsze biznesy).
Wydaje mi się że wszystko zależy od pracy. Szejkowie lubia bling i poczucie sukcesu więc pewnie lepiej im się pracuje z kimś kto ma DD albo RM'a bo to znaczy ze ma $. Są tez tacy co mają pieniądze ale odchodzą od metek, dużych logotypów itp a mają rzeczy za ogromne pieniądze.
swoją drogą kiedyś świat się zachwycał zuckerbergiem ze mimo milionów się nie obnosi, ma zwykłe szare t-shirty itp. Szkoda ze nie pisali że każdy kosztuje 300usd a robi je na zamówienie Brunello Cucinelli