Nie rozumiem zdziwienia niektorych forumowiczow a propos kosztow serwisowania w autoryzowanych serwisach... Ktos kupuje zegarek wartosci samochodu i sie dziwi, ze przeglad kosztuje 10-20% wartosci zegarka. I co z tego, ze niewiele musza zrobic? I co z tego, ze dla znajacych sie na rzeczy, koszt takowy nie powinien przekraczac np. 300-400pln a nie wynosic 2000pln? To samo jest ze wszystkimi produktami luksusowymi (i nie tylko) - trzeba bulic firmowym serwisom i juz. Oczywiscie, ze mozna sobie szukac "pana Kowalskiego", ktory to zrobi za polowe ceny, albo jeszcze lepiej zrobic samemu. Ale serwis, to serwis - zawsze bedzie drozszy. Ja wybierajac samochod, zegarek czy inne drogie rzeczy zawsze dowiaduje sie o koszty uzytkowania, ekspluatacji etc. I jesli mi to nie odpowiada, lub mnie nie stac, to nie kupuje - proste. Ale nigdy nie mam pretensji do serwisow za zbyt zawyzone ceny - albo sie decyduje na cos albo szukam "zamiennikow serwisowych" a jak sie czegos nie dowiedzialem, to mam zal wylacznie do siebie, ze czegos nie sprawdzilem. A pytania typu: "dlaczego lusterko do S klasy kosztuje 2x drozej niz do C klasy?" albo "dlaczego wymiana opon w Octavii jest tansza niz w Passacie?" dawno przestaly mnie interesowac - tak jest na tym swiecie i juz...