Jesli chodzi o autoryzowane serwisy, to w Polsce najgorsza rzecza jest monopol - jak chocby Canona. Jeden serwis na cala Polske!!! I wtedy olewaja, bo sa jedyni... A co do serwisowania drogich zegarkow poza autoryzowanym serwisem, to oczywiscie, ze mozna. Tylko ja osobiscie nie kazdy zegarek ryzykowalbym oddawac panu Kowalskiemu, bo najzwyczajniej w swiecie nie posiada odpowiedniego sprzetu lub nie dysponuje oryginalnymi czesciami dostarczanymi przez marke tylko autoryzowanym serwisom. Dla przykladu - interesowalem sie Rolexem DeepSea. Mechanizm ten sam co w Subie. Cieszylem sie, bo Rolex ma serwis w Polsce i dla mnie to bylo wazne, gdyz oplaty za przesylki serwisowe innych marek do innych państw a takze czas oczekiwania itp. mnie przerazaly. Wiec jak zaczalem sie dowiadywac ile kosztuje przeglad w serwisie DeepSea, to troche mnie to przerazilo. Ale dostalem kontakt do zaufanych zegarmistrzow, ktorzy BEZ WYJATKU mowili, ze bez problemu zrobia to samo, co serwis za polowe ceny. I zupelnym przypadkiem bedac w salonie, zaszedlem do zegarmistrza, ktory powiedzial mi, ze DeepSea jako jedynego nie serwisuja u nas w kraju, tylko wysylaja Dlaczego? Ano dlatego, iz nawet nasz autoryzowany serwis nie dysponuje sprzetem sprawdzajacym jego wodoszczelnosc! Jesli zatem to prawda, to jak ci zegarmistrzowie po przegladzie mieliby to sprawdzic??? Osobiscie do tej pory zegarki jakie posiadalem wczesniej czy chocby Omega zony trafialy i trafiac beda do mojego sprawdzonego zegarmistrza, bo to sa i byly Ety. Jednak zegarka z inhousem lub z bardziej zlozonymi technologiami takimi jak chocby duza wodoszczelnosc nie bede ryzykowal i oddalbym tylko do serwisu autoryzowanego - pytanie tylko czy w Polsce