Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Dar

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    569
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Dar

  1. A.d. 1 Na przykład przez Inspekcję Jakości Handlowej Artykułów Rolno Spożywczych (która przyznaje niełatwy do uzyskania certyfikat na podstawie określonych regulacji, monitoruje itp.), czy też np. Inspekcję Handlową, która nie przyznaje takich certyfikatów, ale (podobnie jak IJHARS) przeprowadza kontrolę. A kontrole, żeby było ciekawiej, najczęściej są przeprowadzane na podstawie zgłoszeń konkurencji. Tytułem przykładu: Przedsiębiorca X ponosi spore koszty w związku wprowadzaniem do obrotu żywości BIO. Wchodzi konkurencyjna firma Y, która oznakowuje swoje produkty BIO lub Eko. Więc co robi firma X? W pierwszej kolejności dba o własne interesy. A więc nasyła różne instytucje, celem zweryfikowania rzetelności oznakowania. Tak naprawdę konsumenci najmniej orientują się w tych sprawach. A.d. 2 Pomijając już opinie nawiedzonych ekologów, czy opinie np. wegatarian, podobnież korzystniej wypada mięso wołowe. Ponadto z wieprzowiną jest taki problem, że wśród paszy, którą karmione są świnie kręci się sporo szczurów. A że świnia wszystko zeżre, to i szczurami nie pogardzi. Więc ma to jakiś wpływ na jakość ich mięsa. A.d. 3 Jakbym czytał Paracelsusa
  2. Również wnoszę zastrzeżenia do pkt. 2, który (być może pozornie) trochę kłóci się z pkt. 4. Uzasadnienie: Jajka np. kupuję z pewnego źródła. Nie pochodzą one od tzw. "zestresowanych kur". Kury biegają sobie po podwórku, są swojsko karmione, bez chemii itp. i są bardzo smaczne. Ziemniaki i niektóre warzywa kupuję od chłopa, który nie stosuje sztucznych nawozów, itp., ponieważ również ma pasieki z pszczołami. I nie chce aby mu z powodu nawozów, czy też ogólnie pojętej chemii, wytruły się pszczoły. Zazwyczaj ma warzywa później aniżeli inne osoby. Być może ma ceny wyższe od konkurencji (nie wiem, nie sprawdzałem), jednak kupuję ją w trosce o moich najbliższych i moje zdrowie, ze względu na smak, no i gościowi parę groszy wpadnie. Co do pkt. 4, to mój znajomy raz na jakiś czas osobiście przygotowuje wędliny. Kupuje od gospodarza świnię i sam wyrabia sobie np. szynkę. pekluje ją, itp. Prawdopodobnie wychodzi to drożej niż kupno z marketu najtańszej tzw. szynki. Jednak (o ile wieprzowina to zdrowa żywność), to mięcho przygotowane przez niego jest i droższe i zdrowsze. Co do zasady, to cały proces proces począwszy od produkcji, hodowli, po finalną sprzedaż żywności bio i eko, jest monitorowana. Owszem, spotkałem się z sytuacjami, w któych ktoś bezprawnie znakował swoje produkty symbolami (bio, eko), jednakże spotkałem się również z sytuacjami, w której rzeczywiście taka żwyność na każdym kroku, różniła się od tej tzw. "zwykłej".
  3. Kinga Pienińska jest niezła i w szklanych butelkach. Aczkolwiek to są małe butelki. Może to jest sprawa jakiejś sugestii, może jakieś wspomnienia sprzed lat, ale bardzo przyjemnie pije się wodę z butelki. Jakby miała zupełnie inny smak.
  4. Z tego co się orientuję, to jest wolna. Natomiast inną sprawą jest wytrącanie się substancji chemicznych, z których jest wykonana butelka plastikowa do wody i które to trafiają do organizmu. Dlatego najlepiej pić wodę ze szkła.
  5. Ryż biały jest oczyszczony. Zawiera więc mniej witamin, błonnika, mikroelementów. Ryż biały ma również wyższy indeks glikemiczny. Także m.in. z tych powodów to ryż brązowy polecany jest przez dietetyków bardziej niż ryż biały. Chociaż jakiś czas temu czytałem, że coraz częściej u Azjatów ryż wzrasta w chemicznej zupie. I brązowy ryż może mieć więcej z niej pozostałości. Ja osobiście preferuję ryż brązowy. Do Tikka Masali, czy do innych potraw jak znalazł
  6. Zgadza się sam robiłem, jednak najczęściej kupuję w Gdańsku w piekarni Bio. Kontrola przeprowadzona przez Wijhars nie wykazała takich dodatków.
  7. W mojej ocenie, z wypowiedzi można było wyciągnąć wniosek, że wszystkie fast foody są złe. A to nie jest prawda. Jeżeli chodzi o sieciówki fast foodowe, to chyba sub way nie wypada tak źle. I tylko tyle chciałem napisać. Nie żebym był miłośnikiem tego typu kuchni, jednakże pozwolę sobie użyć kulinarnego zwrotu: Nie ma sensu wrzucania wszystkiego do jednego gara.
  8. Idąc takim tokiem rozumowania, aktualnie co do zasady nie ma zdrowego jedzenia. Prawdopodobnie nawet dot. to dań, które powstają pod Twoim okiem. Owoce i warzywa są przecież hodowane jak nie na fosforach, to na innych szkodliwych nawozach. Zwierzęta się koksuje i daje różne dziwne rzeczy, czy to do paszy, czy to bezpośrednio do organizmu. Nawet zwierzyna leśna w zimie dokarmiana jest paszą, w której znajdują się różne dziwne dodatki. Także to nie dotyczy tylko fast foodów, ale ogólnie współczesnego żywienia. Także co do zasady dobrze zrobiony fast food nie jest gorszy pod względem żywieniowym niż inne danie. A pieczywo kupuję bez polepszaczy.
  9. Nie ma to jak mierzyć wszystkich jedną miarą. Nie zawsze mamy czas i ochotę na wyszukane posiłki. Czasami można coś prostego i szybkiego wrzucić na ruszt. W dodatku nie zawsze wskazana jest taka posiłkowa egzaltacja. Jeżeli mam w lodówce od wczoraj gotowaną pierś z kuraka, to posypuje ją świeżymi lub suszonymi przyprawami, wrzucam ją w tortillę pełnoziarnistą, np.: Dodaje zestaw sałatowy: do tego pomidory, ser, jakiś sos i na patelkę (tzw. beztłuszczową) i na koniec odrobina oliwy z oliwek. Kilka chwil i mam proste danie gotowe. A jak mam ochotę na jakiegoś burgera, to można wziąć bułkę pełnoziarnistą, do tego przygotowany własnoręcznie kotlet 100 proc. wołowy mielony, na to ser cheddar, ogórek konserwowy, cebula, dobry ketchup i voila! Kebaba też można samemu sobie zrobić.
  10. Na szczęście nie wszystkie fast foody są niezdrowe. Najczęściej polega to na samodzielnym przyrządzeniu posiłku (sporo jest przepisów w necie). Jednak jak ktoś lubi raz na jakiś czas sobie coś takiego przekąsić, to czemu nie?
  11. Dar

    Jest okej

    Widać jednak cień nadziei dla współczesnej młodzieży: http://www.youtube.com/watch?v=XfZQlUH1VYQ
  12. Dar

    Nasze nowe nabytki vintage

    Dzięki za miłe słowa. Bardzo się cieszę, że Certina przypadła do gustu. A fotki wrzucę, jak będzie po spa.
  13. Dar

    Nasze nowe nabytki vintage

    Dzięki dzięki. Ot taka elektroniczna przedkwarcowa ciekawostka. To już kolejny przygarnięty z niebieską tarczą. Trzeba będzie otworzyć galerię (fotograficzną) z niebieskimi zegarkami
  14. Dar

    Nasze nowe nabytki vintage

    Niby nic takiego, a proszę zobaczyć jak zaczyna się wdzięczyć po założeniu na nadgarstek. W dodatku to wcale nie jest taki mały zegarek, jakby się mogło z początku wydawać:
  15. Dar

    Nasze nowe nabytki vintage

    Jeszcze przed wizytą w spa. Wystarczyło bateryjkę włożyć, a zegarek niczym golem uruchomiony magicznym zaklęciem zaczął chodzić:
  16. Dar

    Nasze nowe nabytki vintage

    Nieźle nieźle nie najgorzej...
  17. Nie znam się za bardzo na ruskach. W ruskim dziale jest paru szpeniochów. Może tam będzie Ci łatwiej znaleźć odpowiedź Pozdrawiam
  18. Dar

    Nasze nowe nabytki vintage

    Panowie, świetne sztuki. Najszczersze gratulacje.
  19. Zenek super, Eterna też super. Chińczyki ciekawe. Fajna kolekcja. Trochę rozrzucona tematycznie
  20. W ostatnim czasie coś mnie na sentymenty wzięło. W dodatku przed chwilą była o nich mowa:
  21. No, a to jest bardzo ciekawe: https://www.youtube.com/watch?v=1slq_FwRN8o
  22. Całkiem ciekawe brzmienie:
  23. Z przyjemnością. Świeżynki. Dzisiaj pstryknięte:
  24. Oglądałem galerię i twierdzę, że zegarek świetnie wygląda!
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.