Zaraz zwariuję... nie mogę sobie przypomnieć wykonawcy... brytyjski, lata 80/90 i tu teledysk... tylko się nie śmiejcie, bo będzie obrazowo, koleś w szafie, spada z urwiska do wody... Może ktoś pamięta...
Problemem tego auta jest zalana elektronika, być może również woda w automacie, choć tam pewnie będzie jakaś w miarę typowa skrzynia ZF-a... Ciekawe czy przy 80 cm woda wlała się do silnika... W Poznaniu widuję trzy takie cacuszka, także autko dość popularne
Ech... jeżdżę tak już kolejnym automatem od 23 lat i mi, oraz innym użytkownikom dróg, nic się jakoś nie stało... Tłukę autami setki tysięcy km i żyję chyba... Właśnie automatem na dwie nogi zrobiłem 3500km w tydzień z czego 800 po niewłaściwej stronie drogi
Ten Touran nowy kosztował coś koło 100. Ja go kupiłem za "mniejszą" połowę jako dwulatka. Psuje się w nim dosłownie wszystko... Może to banał ale, kiedyś to robili samochody
To nie prawda, moja dwumasa klekotała już przy 60.000km, wymieniłem ja przy 185.000km. Największe gónwo jakim jeździłem czyli VW Touran z 2006 roku. Silnik 1,9 TDI BLS 105KM...DSG. Koszt jedyne 2200 zł... za dwumasę oczywiście...
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.