Hehe, Ożujsko... Przez trzy lata z rzędu byłem Cromaniakiem, ale mi przeszło. Ile można być w d... itd. itp... Nigdy trendy nie byłem, zawsze wolałem passe (tak się to chyba pisze), więc nie wiem dokąd brać polska na kanikułę ujeżdża W tym roku trasa wakacyjna biec będzie przez Cieszyn, Budapeszt, Debrecen, Mad, Satu Mare i do Suczawy... Nie wiem czy to trendy, czy owędy ale już się cieszę na "ciorba deburta"... A tu mała zagadka, co to takiego widnieje na moim Rumuńskim talerzu: