Płyty mechanizmu nie noszą śladów przeróbek, przekładnia wygląda na pierwotną. Drążek kotwicy był lutowany na zakładkę gdyż pękł. Wahadło wykonane z dwóch lutowanych ze sobą repusowanych połówek mosiężnych . Waga natomiast wygląda na nieoryginalną, jest zrobiona z grubościennej rury mosiężnej zalanej ołowiem. Dolny dekiel wlutowany. Skrzynka jest troche pomęczona. Listwy metalowe w drzwiach są, natomiast na skrzynce jest już złocony miszmasz.Od frontu dolna jest metalowa zaś boczne drewniane, również wszystkie górne są też drewniane przezłocone wtórnie goldfingerem. Na skrzynce również widać szeroki wachlarz mazer wszelakich. Jej długość to 120 cm. Chyba zostawię to wszystko tak jak jest bez ingerencji "w substancje zabytkową" Jeszcze odpowiadając na pytanie kolegi Dziadka, zegar kupiłem od pewnego księdza, a on miał go chyba z Anglii.