Witajcie Panie i Panowie Po kilkumiesięcznym odwyku od zegarków, spowodowanym problemami natury osobistej, w końcu zacząłem widzieć światełko w tunelu i szansę na poprawę. Być może jeszcze kilka osób z forum mnie tutaj pamięta, być może nie, natomiast prosiłbym o ponowne przyjęcie w poczet szanownych forumowiczów Generalnie po wyprzedaży moich perełek radzieckich, zegarki nie dawały mi spokoju. niestety z powodów osobistych musiałem to w sobie dusić. Udawało mi się do wczoraj Zupełnie przypadkowo trafiłem wczoraj na giełdę staroci na Kazimierzu w Krakowie. Szału nie było, jednak moim oczom ukazała się ta klasyczna garniturowa Rakietka. Dodatkowo po stargowaniu ceny do 20 złotych pomyślałem, a co tam, to tylko jeden zegarek Tiaa...dzisiaj zakupów zegarkowych ciąg dalszy to jest, będąc znów zupełnie przypadkowo na giełdzie pod halą na ulicy Grzegórzeckiej, trafiłem na dwa kolejne egzemplarze. Swoją drogą ciekawych egzemplarzy było dużo więcej, natomiast ja spośród nich wybrałem przedziwny zegarek Łucz (kwarcowy) w stanie NOS (bez najmniejszej ryski) dodatkowo chyba z budzikiem, ale za cholerę nie potrafię rozkminić jak to działa no i zegarek, który cieszy mnie jeszcze bardziej, to jest Start - w świetnym stanie, z pięknie zachowaną tarczą, wskazówkami oraz ceną 20 złotych ;] Zarówno Rakietę jak i Starta czekają jeszcze wymiany szkiełek (mam nadzieję, że nie będzie to skomplikowane, bo w obu przypadkach szkiełko przymocowane jest to pierścienia, który zatrzaskuje się z kopertą) no i oczywiście wybór sensownych paseczków. Poniżej zdjęcie prezentowane najnowsze nabytki. Może niespecjalnie wyszukane, tym bardziej jak porównam to z okazami kolegów z ostatnich dni, ale...MOJE Raz jeszcze witam ponownie Maciek