wybrałem się dzisiaj na bazarek, trochę od niechcenia, trochę od znudzenia siedzeniem w domu (zwolnienie chorobowe) ludzi masa, staroci masa, zegarków jak na lekarstwo pomyślałem, spoko, przynajmniej nie wydam teraz kasy, będzie na przyszły tydzień no i d*pa najpierw wpadła mi w ręce ot taka zwykła Pobiedka: wiem, że nic nadzwyczajnego, ale żal mi się jej zrobiło, poza tym, mimo, iż leżała bez dekla w plastikowym pudełku, ruszyła ochoczo natychmiast, poza tym sprzedający zachęcił mnie dodatkowo żądając za nią całe 5 zł więc żal było nie skorzystać. dodatkowo dostałem drugi na części po tych szumnych wydatkach, lekko zrezygnowany zacząłem kierować się w stronę domu, kiedy trafiłem na jednego chłopaka, który miał kilka rusków i szwajcarów. nie planowałem się nawet pytać o cenę, bo nie miałem przy sobie za dużo gotówki, jednak coś mnie tknęło i tym oto sposobem stałem się posiadaczem następujących: za całe 30 złotych kolejne 30 złotych i na koniec, chyba to co cieszy najbardziej (dość wysoko był na mojej wish list): również za 30 złotych zaczynam żałować, że nie zapytałem go o ceny szwajcarów tak czy inaczej dzisiaj bazarek wyjątkowo miło mnie zaskoczył