Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

karol1302

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1887
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez karol1302

  1. karol1302

    Buty

    tak, D to standardowa tęgość. Jeśli chodzi o moje 875 są dość luźne w stopie, ale cholernie dają się we znaki powyżej kostki
  2. karol1302

    Buty

    dopasowujemy się niestety uśmiech mocno na wyrost, bo tak ciężko i obficie w ból jeszcze w przypadku żadnych boot'sów nie było
  3. od nowości, nie odebrałem zegarka, prosto ze sklepu pojechał na pierwszą wizytę do serwisu. Zapytacie czemu odbierałem - czas oczekiwania rozdawał karty, a poza tym poprawne ustawienie wskazówek nie wydawało mi się to zbyt skomplikowanym zadaniem
  4. Po raz kolejny miałem nieprzyjemność kontaktować się z serwisem Rolexa w Warszawie (W.Kruk) i po raz kolejny mam - delikatnie mówiąc - mieszane uczucia Za pierwszym razem przesłałem do nich zegarek, w którym były źle nałożone wskazówki - w chwili gdy wskazówka godzinowa idealnie wskazywała pełną godzinę, minutowa miała jakieś 15 min do 12-tej. Zegarek na serwis gwarancyjny. Po powrocie poprawa - z 15 min zrobiło się 10 - niby lepiej, ale pozwoliłem sobie odesłać ponownie do Panów serwisantów. Po kolejnej naprawie zegarek wrócił w stanie nienaruszonym. Zadzwoniłem więc do serwisu z pytaniem, dlaczego nie są w stanie/nie chcą skorygować wskazań. Usłyszałem dość długi wykład na temat budowy mechanizmów zegarkowych, norm, luzów na kołach i stwierdzenie "luz w granicach dopuszczalnych". Gdy pozwoliłem sobie na dalszą dyskusję Pan serwisant stwierdził autorytarnie, że niestety nie umiem poprawnie nastawić godziny w zegarku i uraczył mnie telefonicznym kursem obsługi koronki.... .Nie dalej jak pod koniec zeszłego tygodnia zostałem przez pracownika salonu W.Kruk skierowany do serwisu - powód chęć zakupu end linków lub całej bransolety do Tudora BB. Zadzwoniłem więc do serwisu, przedstawiłem cel swojego kontaktu wskazując model i referencje. Odpowiedź Pana serwisanta była szybka i zdecydowana - TEN ZEGAREK NIE WYSTĘPUJE NA BRANSOLECIE Oczywiście starałem się odpuszczać tak szybko wskazując Panu z drugiej strony słuchawki, że przecież mam trzy takie zegarki, wszystkie na bransoletach i wszystkie kupione w W.Kruk, że przecież to popularny/flagowy model Tudora , dość powszechny i pewnie Pan się pomylił..... Niestety, na nic moje wysiłki, Pan był nieugięty Może opisane przeze mnie sytuacje nie są jakimiś poważnymi problemami, ale w moim odczuciu ludzie pracujący w autoryzowanym serwisie renomowanej marki powinni wykazywać większe zainteresowanie swoją pracą i problemami zgłaszanymi przez użytkowników, oraz znać choć podstawową ofertę rynkową modeli serwisowanych marek
  5. powinno się zarządzać konfiskatę zegarków za takie zdjęcia haha
  6. 127 to sfera marzeń a ja cholera ostatnio zbyt często w wirtualną stronę odlatuję haha jego konstrukcja jest taka, że zabranie mu tych kilku mm zabiłoby podstawowe atuty. Co do 442 to tak jak wcześniej koledzy napisali, jeśli zależy Ci na wskazaniu sekundy to będzie bardzo dobrym rozwiązaniem. 312, 359 i 392 to zegarki raczej nisko stojące w hierarchii Pamów niby ładne, niby na własnych mechanizmach, a jednak nie lubiane i nie doceniane w środowisku kolekcjonerów i fanów marki - powód najtrafniej wskazał Bartek Paradoksalnie jednak są to jedne z popularniejszych modeli w ofercie, jednak jeśli któryś z ich posiadaczy poczuje "klimat" Panerai, dość szybko wymienia je na bardziej tradycyjne modele. Część z kolegów poleca Pama 233 - to bez wątpienia piękny zegar i jeśli jesteś w stanie zaakceptować wskaźnik rezerwy chodu rodem jak z prędkościomierza 125p to poważnie się nad nim zastanów. Ja osobiście rozważyłbym pozbycie się uprzedzeń do Unitasa
  7. całe szczęście, że nie ma śmigła gdyby jeszcze nie miał tego napisu nad 6 godziną, byłby cud miód malina
  8. czyli statystyczny "nosiciel" Pama wydaje na niego nieco ponad 6,5 tyś euro
  9. potwierdzam, zaskakująco dobre auto
  10. karol1302

    Buty

    noś wieczorami i nocą, nie będzie widać...
  11. a tu, to z żadnym stwierdzeniem nie mogę się zgodzić mała sekunda to takie DNA Pama jak i jej brak, podobnie z kanapką czy osłona koronki. Każdy z modeli ma swoją historię i swoje - jak to nazywasz DNA- a generalna cechą tej marki jest wspomniany przez Mariusza ascetyzm, połączony funkcjonalnością Niemniej w aktualnej palecie modeli każdy znajdzie coś dla siebie i tak dla przykładu jeden wybierze 372 a ktoś inny 422 - oba zegarki ładne, ale tylko jeden z nich można określić mianem "kultowego Pama" edyta: ps. tak to jest jak się w pracy pisze, stukanie posta trwa 30 min i zawsze ktoś napisze to co ty właśnie skrobiesz na klawiaturze a co do kupowania to radze się pośpieszyć, bo coraz mniej już nowych 372 pozbawionych szafiru
  12. no raczej nie w mięsnym za rogiem... sorry, ale nie wiem co i jak mam Ci odpowiedzieć
  13. to kwestia raczej indywidualna niemniej szukając cierpliwie okazji jesteś w stanie "wyczekać" zegarek w bdb stanie za 14 tyś, chcąc kupić od ręki powinieneś liczyć +2/3 tyś
  14. Jeżeli uda Ci się znaleźć 112 to będzie to lepsza opcja, jeśli nie to bierz 560
  15. Mariusz... jeśli dla Ciebie zwyczajne buty robocze w połączeniu z sztruksowymi spodniami i bawełnianą koszulą w kratę jest "modnisiową" jak to określiłeś stylizację, to chyba muszę się przebranżowić i zająć się modą
  16. właśnie wróciłem z kina z filmu "ostatnia rodzina". Nie jestem pewien czy dobrze zrobiłem wybierając si e na ten film do kina... i nie chce przez to powiedzieć, że film jest zły. Ludzie wychowani na trójce, na tłumaczeniach Tomka mogą mieć bałagan w głowie po jego obejrzeniu. Warto się przygotować i odpowiednio nastawić do obejrzenia tego filmu.
  17. karol1302

    Jest okej

    zdecydowanie jest OK podczas wczorajszych obchodów 70-lecia mojej macierzystej sekcji lekkoatletycznej w klubie Górnik Wałbrzych, kilku szalonych weteranów postanowiło sprawdzić ile ze starych czasów sprawności pozostało... Tak więc wykazując się skrajną nieodpowiedzialnością, kompletnie nieprzygotowani, pozbawieni sprzętu i rozgrzewki, postanowiliśmy poskakać sobie w dal, wzwyż (na całe szczęście z tyczką było to niemożliwe). Ku mojemu zdziwieniu, po 20-tu latach przerwy w trenowaniu udało się jeszcze oderwać od ziemi i to z całkiem niezłym skutkiem 180 cm z przyzwoitym zapasem, w trampkach i dresie daje nadzieje, że istnieje jeszcze życie po 40-tce haha
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.