Wolę "Argo" jak "Lincolna" czy to całe "Życie Pi" :/ "Lincoln", wiadomo, gwiazdy i paski, nawet myślałem, że wygra jednak "Argo" było bardziej na czasie I jak tu uniknąć polityki? "Życiu Pi" nie mogę odmówić tego, że w sumie to niezły film ale tematyka zupełnie nie dla mnie. Natomiast ta cała Jennifer Lawrence to totalne nieporozumienie. Świetnie zagrała w filmie "Do szpiku kości" ale jej następne role już niespecjalne. Modna jest ostatnio i gra w czym popadnie, czasem aż boję się lodówkę otworzyć... :/ Pierwszoplanową dla aktorki dałbym jednak Naomi Watts, zagrała bardzo dobrze, o niebo lepiej od tej całej... Na rolę męską nie miałem faworyta i do tej pory nie mam więc jest mi wszystko jedno :roll: