W sobotę miałem okazję wybrać się na "Zakochani w Rzymie", najnowszy film Allena. No cóż, z Woodym jak z winem, im starszy tym lepszy. Poza tym z wiekiem zdaje się robić trochę podobny do Altmana, zgryźliwy i prześmiewczy. W każdym bądź razie "Zakochani w Rzymie" to komedia lekka, inteligentna i dobrze zagrana przez znanych i lubianych aktorów a do tego w jak zawsze cudownych plenerach i wnętrzach wiecznego miasta. Polecam PS Nizniszczalnych II grali w sali obok ale nawet nie przyszłoby mi do głowy namawiać małżowinki na taki seans Obejrzy się na domowych 60 calach.