Nie demonizowałbym aż tak zakupu używanego roweru. Podobnie jak z drogim zegarkiem, przy zakupie droższego roweru można postawić na sprzedawce o dobrej reputacji, zabrać na zakup kogoś kto ma pojęcie, jak to powinno działać, udać sie do pobliskiego serwisu na sprawdzenie (jeśli nie ma się pojęcia ani kogoś do pomocy) itd. Można poszukać roweru, który ma udokumentowany serwis amorka w ostatnim czasie, albo odżałować na serwis po zakupie, skoro kupujemy wciąż sprawny rower za 10-20% ceny katalogowej nowego - rozwiązań jest wiele.
Ostatecznie jeśli sie okaże, że widelec to trup to kupić wtedy sztywniaka - tak ponoć robili taksiarze na starych mercach S-klasy - padła pneumatyka to przerabiali na zwykłe zawieszenie 😂
Na szybko można znaleźć <4000 zł kilka rowerów z leftym, z deklaracją serwisu amorka... - wiadomo do weryfikacji bo oszustów też nie brakuje (albo sprawdzony sprzedawca, który wystawia paragon/ fakturę na zakup i udziela gwarancji na rower używany, po serwisie).