StaryWilk
Użytkownik-
Liczba zawartości
3066 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez StaryWilk
-
A ja to widzę inaczej: Jak włączam ogłoszenia moto z rynku niemieckiego to widać w nich, że królowie przebiegu to diesle, najczęściej najsłabsze w ofercie, klasy wyższej - niekwestionowany lider Merc E, potem Audi A6, a BMW 5 ma nieco mniejsze przebiegi. Za E- klasą plasuje się Passat, spółka z klasy średniej jak np. mondeo tuż za nimi - też diesle przede wszystkim. W klasie lux przebiegi są bardzo znaczne ale szczególnie w dieslach i mniejszych benzynach. 500 000 km w 10 latku oczywiście się zdarza, ale praktycznie nie w V12-kach. Jest to podyktowane tym, że V12 mają astronomiczne koszty utrzymania i cenę w salonie ok 2 razy wyższą od wersji bazowych. Np. 760 kosztuje ok 2 razy tyle co 730i lub 730d. Im droższe auto w zakupie tym więcej traci na wartości. Im droższe w utrzymaniu tym więcej traci na wartości. To oczywiste zasady. Przykłady można mnożyć. Cena w salonie przestaje grać rolę. Zadbana 730d kilkuletnia jest droższa od zadbanej 760i kilkuletniej. Roczna 760ka, ze śladowym przebiegiem potrafi kosztować 60% ceny wyjściowej: http://otomoto.pl/bmw-760-long-m-pakiet-nowy-822-112-fav-C30830976.html 2-3 letnia potrafi kosztować ok 30% ceny salonowej: http://otomoto.pl/bmw-760-li-6-0-v-12-544-km-xdrive-C31880692.html Teraz jak ktoś chce mieć luksus absolutny i kupi za 300 000 topową 760kę, 3 letnią z przebiegiem do 100 000 km, to ma 0,5 mln zł na jej utrzymanie, czyli 200 000 na ubezpieczenie i naprawy na kilka lat i 300 000 zł na paliwo - przy spalaniu średnim 20 litrów (w zaokrągleniu niech będzie 100 zł) na 100 km, starczy na 300 000 km. Ktoś kto kupi nówkę za 800 000 - też musi ponieść te same wydatki na paliwo, wyższe na ubezpieczenie i niższe na naprawy, ale sam sadek wartosci po 3 latach to pół miliona. Ale ten segment i klienci rządzą się swoimi prawami. Sprawdź sobie różnice w cenie nówek w Niemczech: 330d, 530d, 730d. Wniosek 530d kosztuje niewiele więcej (ok 10% od 330d), natomiast 730 jest od 5ki już dużo droższa. Nie wiem jak to wyliczyć, ze zostaje 50%, czy 30%, czy 70% użyteczności wszystkich wygód. Siedziałem w 10 letnim aucie luksusowym, nie skatowanym i przebiegiem ponad 300 000 - jakość materiałów powalająca, zużycie wnętrza - niewielkie. Cena spadła do 10% wartości początkowej. Mnie śmieszą ludzie, których stać co najwyzej na utrzymanie passata i kupno go nawet prawie nowego za 50-60 000, ale decydują się na 7-kę, bo jest tania, a wspomniane przez Ciebie 20 tyś zł starcza co najwyżej na wymianę całego pneumatycznego zawieszenia w ASO.
-
Ktoś kto jest rozsądny i myśli o 7-ce musi mieć kupę pieniędzy, szczególnie V12. Zgadza się, że pierwsze wypusty miały problemy z elektroniką, chyba w 2004 było lepiej, ale na pewno nie bezawaryjnie i tanio, jak w każdym innym aucie tej klasy.
-
fajna barokowa maszyna. 10 lat, 10% ceny salonowej, spalanie: bez ograniczeń, komfort jazdy - nieziemski: http://allegro.pl/bmw-760il-salon-polska-1-wlasciciel-dynamicdrive-i4269952751.html Jak ktoś zrezygnuje z nówki, w zasadzie na komforcie nie traci nic, a za 0,5 mln utrzyma to auto przez wiele lat codziennej jazdy.
-
Czysty marketing jak 30 pixeli w kompaktowym aparacie za 299 zł. Taki użytkownik nieświadomy który kupi okazję 30 speed za 799 zł w markecie, będzie miał rękę w nocniku, jak się obudzi, że żeby wyjść z tego szajsu to musi zmienić całe koło z piastą pod kasetę za min. 200 zł (nowe) żeby miało to sens. Tak niestety zbudowane są markeciaki - najniższa jakość komponentów, w dodatku niekompatybilne. Fajny rowerek i fajny album zdjęć. Dla tych co uważają, że w góry to tylko góral, a amorek do podstawowe wyposażenie każdego roweru nawet do parku, w mieście: http://allegro.pl/salsa-fargo-rozm-l-i4283945825.html https://www.dropbox.com/sh/7zc9ore6zkbpo6a/oKqXncD-2h
-
Chyba chodzi o różnicę między wolnobiegiem a kasetą. Kaseta 11 to nic dziwnego, ale wolnobieg 10 to ten koniec świata.
-
Ten Pegasus wydaje się być lepszy od pokazywanych wcześniej z Tchibo.
-
Nie musi być coś za coś przecież 220 cdi jest też w W211 dostępny i niemal równie oszczędny jak w c-klasie.
-
Zgadzam się z Tobą. Przebieg i styl jazdy jest ważny nie czas. Nie znam z kolei amatora, który robi 500 km w jeden dzień na twardych przełożeniach i byłby w stanie zajechać stary napęd XT w tydzień. Pisząc 5 lat i myśląc o amatorze miałem na myśli ok 3000 km rocznie, troche miasta, trochę lasu, bez ekstremy, z odpowiednim dbaniem o napęd - czyszczenie i smarowanie, styl umiarkowany w kierunku jazdy z wysoką kadencją, która jest dla napędu łaskawsza. Myślę, że w takich warunkach 15 000 km dla starego XT, czy Exage 500 LX to pestka.
-
to zależy jak się trafi. Trzeba się trochę znać i obejrzeć na żywo. Mi się udało kupić starego szwajcarskiego trekkinga w stanie bdb za 240 zł. Nie wydałem na niego ani złotówki (prócz smaru, psikadełek itp.) przez 2 sezony prawie codziennej jazdy (co prawda tylko 13 km w dwie strony) do pracy oraz od czasu do czasu wypady, przez ok 10 miesięcy w roku. Takiego nowego 20 latka jak się kupi, a miał zrobiony serwis - w sensie przesmarowany na nowo i wyregulowany, może wymienić trzeba linki czy pancerze i raczej na pewno opony, bo ze starości sparcieją, da się znaleźć za ok 1200 zł. Amatorowi przy odrobinie dbałości, posłuży conajmniej 5 lat bez wymian. Nawet łańcuchy stare XT na 7speed były bardzo trwałe i mniej podatne na rozciąganie. Koniecznie nowy góral z gwarancją 2 lata, jak najtaniej, moim zdaniem "ma to syns" ale za ok 3000 (jakieś pierwsze lepsze przykłady) - choć ja bym zrezygnował tutaj z tarcz, gdyby byla taka możliwość i obniżył kwotę o kilka stów: http://allegro.pl/rower-26-kross-level-a8-dsc-shimano-xt-najlepszy-i4226044808.html http://allegro.pl/hit-25-nowy-mtb-corratec-x-vert-0-4-xt-rockshox-i4206452245.html Gwoli wyjaśnienia - nie uważaj tych rowerów za "wyczynowe". Wyczynowe kosztują katalogowo >15 000 zł. ok 2500-3000 zł - to kwota na nowego przyzwoitego górala, gdzie nie będzie Ci szkoda dołożyć np. 400-500 zł na wymianę części, a nie martwić się, że ta kwota przekrecza połowowę wartości nowego (kolejnego badziewia) roweru. A już przynajmniej coś takiego - nawet niezła propozycja: http://allegro.pl/romet-jolene-2-slx-raidon-sf11-avid-promocja-25-i4257081641.html szerszy opis i lepsze zdjęcia: http://www.jednoslady.sklep.pl/p51,romet-jolene-2.html
-
zwróć uwagę, że to nie jest byle co i za 200 zł nie jest równy za 200 zł innemu. Jeśli masz TAKI (jakiegoś 20 letniego GT, Scotta, Treka itp na osprzęcie klasy SLX, LX, Exage, XT itp,) to się ciesz i dozbieraj do czegoś fajnego. Odpowiednik dzisiejszy tej klasy roweru to przynajmniej 3000 zł. Jakby kupił nowego takiego na napędzie LX/XT 3x7, 3x8 - myślę, że zajeździłby 3 napędy nowe z tych grup. Osobiście wolałbym kupić coś takiego za ok 1000 zł niż tamtego rometa: http://allegro.pl/nowy-kultowy-gorski-na-deore-xt-shimano-3x7-i4253837506.html Zalety: wobec rometa za 1000 zł: 5 razy trwalszy osprzęt, jakość wykonania znacznie wyższa, wyraźnie lżejszy, lepsze tłumienie drgań. Wady: brak amorka - ale do miasta, pola, lasy bez wyraźnego terenu - nie jest konieczny
-
w poniższym artykule o E90 2.0d - gość kupił nówkę z salonu, zrobił program na zwiększenie mocy, relacja po 245 000 km - turbo nie dotykane. Na samym dole inny przypadek auto sprowadzone z przebiegiem 120 000 km . Na pewno trwałość różnych turbin przy różnych silnikach jest też różna, ale większość zależy od eksploatacji. http://www.magazynauto.pl/uzywane/opinie/news-uzywane-bmw-320d-e90-2007,nId,978191 Dla kontrastu podajemy przykład pana Andrzeja, który ma identyczną wersję 320d, tyle że w wersji kombi. Auto kupione jako używane z przebiegiem 120 tys. km uległo poważnej awarii podczas wakacyjnego wyjazdu do Włoch. Choć przed wyruszeniem w trasę dokonano przeglądu, nie uchroniło to właściciela przed spektakularnym rozpadnięciem się turbosprężarki (wirnik wypadł z ułożyskowania). Naprawa kosztowała w przeliczeniu 7 tys. zł. Czy przebieg był prawdziwy? Wątpliwe...
-
cena jako taka - całościowo, nie wydaje się wysoka.- sam amorek przedni katalogowo kosztuje 450 zł, w necie ok 300 zł. Jednak to tak jak pisałem rower z niskiej półki. Czytałem wcześniej, że zależy Ci na góralu i to koniecznie nowym. Wg mnie przyzwoicie skomponowany nowy rower dla amatora, mogący dać namiastkę maszyny mtb, z kategorii sztywniak z amorkiem przód to przynajmniej trzeba dać z 2000 zł na model z wyprzedaży. Dlatego jestem zwolennikiem używek. Ja osobiście bym go nie kupił. Wolałbym nawet tani rower na przeczekanie i dozbierać do lepszej nówki. Np. takiego typu rowery w takich cenach schodzą w co najwyżej jeden dzień na allegro: http://allegro.pl/rower-mtb-gt-timberline-all-terra-retro-i4257354242.html .Jeśli chodzi o trwałość, a kupi się w dobrym stanie, to jest rewelacyjna - wyższe grupy z lat 90-tych były ciężkie do zajechania przy dobrym dbaniu. Z kompatybilnością częsci na wymianę coraz gorzej niestety. Taki rower za 200 zł sprawdzi się moim zdaniem w trudnych warunkach lepiej jak nowy za 1000 zł.
-
przebieg udokumentowany?
-
z rozwijanej listy dostępnych rozmiarów, wynika, że rama 20" jest dostępna. Myślę, że mogłaby być dobra na Ciebie. Nie jeździłem na Rometach, nie wiem jak z trwałością ram, ale myślę, że nie pęknie, widelec myślę, że starczy na Twoją wagę i łikendowe przejażdżki. Natomiast osprzęt to najniższa półka. Jedyna zaleta jaką widzę, to to że cały napęd łącznie z korbą wymienisz za jakieś 120 zł (cena nowych części z neta), albo w przyszłości kupisz sobie np. klasy Alivio na 3x9 jak to się zużyje po cenach z neta z manetkami zmieścisz się w 350-400 zł. Ale słabe koła pozostają. To trochę taka imitacja górala - zabawka wyglądająca jak poważny rower za 4000 zł, ale w detalach różni się znacząco. Opony dali strasznie szerokie prawie jak do FR 2.25 - zupełnie niepotrzebne w tej klasy rowerze.
-
jaką masz wagę i wzrost. Cena jest dobra, amorek dobrej marki, ale najniższy model, więc żadna rewelacja. Przy większej masie dobrze żeby lagi miały przynajmniej te 30, 32 mm.
-
Zauważ, że 9 -ka była bardzo długo utrzymana - debiut rok 99 w XTR, dopiero w 2010 zadebiutowała 10-ka. Czyli po 11 latach. Teraz ledwie 4 minęły a 10 wyparła w większości grup 9-kę, a już jest szykowana 11-ka
-
chciałem napisać, że po co amatorowi XTR, ale nie mogę, bo postęp idzie tak szybko, że DynaSys 10 speed trafił już jako standard do grupy Deore. Jak chcesz 9ke i coś z aktualnej kolekcji shimano zostaje Ci najwyższa grupa Alivio
-
Działa prawie jak branża foto czy telefoniczna, co roku nowy model im więcej pikseli tym lepiej W zasadzie dla zaawansowanego amatora, któremu zależy na dobrym rowerze w dobrej cenie, a nie na nowych naklejkach (zdaje się, że niekiedy nowy model rocznikowy do tego się sprowadza, ewentualnie np. do zmiany tylnej przerzutki na xt z slx) warto szukać wyprzedażowego modelu za ok 50-60% ceny. Rozumiem, że system 11 speed nie będzie kompatybilny z systemem 10speed (kaseta inna, ale łańcuch, przednia korba- profil zębów)?
-
Pytanie bardziej do sprzedawców - gdzie leży granica opłacalności w sprzedaży nowych rowerów - jak puści się za 40% ceny katalogowej starszy zalegający model to jeszcze jest zysk czy już strata? Przykład: Nówka wyczynowy GT Zaskar Team 2011 rok za 8500 zł: http://allegro.pl/gt-zaskar-26-xtr-sid-crankbrothers-i4256505154.html sam amorek w nim to koszt 2500-3000: http://allegro.pl/rock-shox-sid-xx-world-cup26-1378g-tapered-i4213982281.html cena katalogowa w 2011 roku jakieś 20 000, cena aktualnego modelu jakieś 25 000 zł. http://www.sterba-kola.cz/zbozi/gt-zaskar-carbon-team-2011 http://www.yooyahcloud.com/MEGABIKE/27Nr2/GT_Zaskar_Review.pdf a tu 2013: http://www.bikekatalog.pl/2013//rowery/405/GT.Zaskar.Carbon.Team/
-
Rowerowa biżuteria Pięknie też się prezentuje w piastach white industries. Ciekawe jak wypadają np amorki nietypowych marek np. White Brothers, BOS czy Maveric - popularnie stosowany przez np. Kleina.
-
Są seryjne. Coraz popularniejsze, w coraz niższych klasach dostępne. Od Srama, Shimano i innych producentów.
-
Dużo taniej wychodzi niż zakup w Polsce? A powiedz jeszcze jak suporty od chrisa wypadają. http://www.bikeonlineshop.pl/marki/bsa-wklad-suportu-mtb-68-73 130 euro (ponad 500 zł) za suport. To są łożyska ceramiczne czy metalowe, maszynowe czy otwarte? Dobry suport na maszynach idzie kupić za 100 zł. Ciekawe ile trwalsze są te od chrisa i jak z ich uszczelnieniem.
-
może pójść w dobrej cenie, nietuzinkowy citek: http://allegro.pl/luksusowy-zegarek-citizen-np1000-04e-semi-skeleton-i4244411636.html
-
to nie była odpowiedz na Twojego posta. Tak wyszło. Ale swojego posta pisałem chwile wcześniej, a poźniej kliknąłem wyślij nie widząc, ze Twój się pojawił. Zresztą w tekście swojego posta napisałem wyraźnie: Wolałbym 100 razy bardziej coś takiego od jakiegoś nowego krossa, meridy, czy kellysa w podobnej cenie czyli za ok 5000-6000 zł.
-
Post zaczepny: świetny rowerek imo. Rama na całe życie, osprzęt z czasem można zmieniać. Wolałbym 100 razy bardziej coś takiego od : http://allegro.pl/rower-tytanowy-van-nicholas-zion-i4238211365.html Wolałbym 100 razy bardziej coś takiego od jakiegoś nowego krossa, meridy, czy kellysa w podobnej cenie.
