Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

StaryWilk

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3066
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez StaryWilk

  1. z popularnych aut BMW E30 2,5 benzyna już praktycznie nie traci na wartości.
  2. Dobrze ceny trzymają klasyczne Merce, Porsche i wiele inny, nie trzeba RR za astronomiczną kwotę. Tanie auta w zakupie i w utrzymaniu (np. lanos z gazem za 3500) póki jeździ, jest opłacany i nie ma dzwona z roku na rok trzyma tak samo cene
  3. a juz najlepszy 2.4 D5 - bardzo udany silnik.
  4. generalnie są udane diesle i udane benzyny, podobnie wyjątkowo awaryjne diesle i wyjątkowo awaryjne benzyny. Są silniki dobrze opatrzone w tanie części i te słabo opatrzone w drogie części. Dlatego zaprzeczam tezie, że diesel zawsze będzie bardziej ekonomiczny (rozpatrując spalanie i wszystkie inne koszty eksploatacji).
  5. tym większa korzyść diesla...
  6. Łatwo można policzyć samo paliwo. Różnica 2 l/ 100 km spalania na korzyść diesla względem benzyny o podobnych osiągach oznacza realną oszczędność 20 litrów na 1000 km, czyli ok 105 zł. Przy przebiegu 20 000 rocznie na paliwie mamy na kupkę ok 2100 zł, przy przebiegu 40 000 rocznie odpowiednio 4200 zł na kupkę. Jeśli kupi polecanego diesla (typu 1,9 TDI 105 KM, czy 1,9 JTD 120 KM 8V) z bardzo dobrym zaopatrzeniem w części, przy braku szczęścia i wyjątkowym pechu, po przjechaniu 80 000 km (np w 4 lata lub w 2 tyle zrobi) ma 8400 zł na kupce. Ile z tego wyda na remonty osprzętu? Koszt regeneracji 4 wtryskiwaczy w tych silnikach nie przekroczy 2000 zł, regeneracja turbiny 1000 zł, te silniki można kupić bez filtra cząstek, wiec odpada, dwumasa ok 2000 zł. Zostaje jeszcze 3400 zł oszczędności, przy założeniu, że w benzynie nic się nie zepsuje przy silniku przez te 80 000 km. Przy odrobinie szczęścia zaoszczędzi 5000 zł i więcej. Najważniejsze jest trafić dobrą sztukę z potężnego gąszczu gniotów i dobrze rozeznać konkretne wersje, chociażby w odniesieniu do DPF-a, ktoś nie sprawdzi, kupi z DPF, nic nie zyska, a tylko straci.
  7. pytanie w którym dieslu, bo w każdym z tych modeli była paleta diesli. np. w vectrze C były 2,0 DTI, 2,2 DTI, 1,9 8V, 1,9 16V, 3.0 CDTI i inne. Z dieslem 2.0 D4D w avensisie II uważaj - mają bardzo złe opinie, nawet tutaj na forum pojawiały się wpisy o problemach z tym silnikiem. Na czym Ci najbardziej zależy? Na niskich kosztach eksploatacji? Czy na komforcie, na osiągach? Jak widzisz paleta jest ogromna. Natanszy w ekslploatacji powinien być Astra H z silnikiem 1,9 CDTI 8V 120 KM, bez PDF.
  8. rozwijając swoja poprzednią myśl, o pierwszych 1.4 tdi można przeczytać takie powtarzające się opinie: Pod względem niezawodności mały diesel wypada całkiem nieźle. Trzeba jednak uważać na rzadką, choć bardzo poważną i kosztowną w naprawie usterkę. Początkowo objawia się ona niższą kulturą pracy i zapalającą się kontrolką Check Engine. Przyczyną są zużyte pierścienie oporowe wału korbowego, przez co zaczyna się on zbyt mocno poruszać wzdłuż swojej osi, powodując m.in. błędne odczyty czujnika prędkości obrotowej. Według zaleceń producenta naprawa polega na wymianie „dołu silnika”. Demontaż układu korbowego (a w szczególności szlifowanie wału) jest ryzykowny ze względu na niebezpieczeństwo zakłócenia precyzyjnego wyrównoważenia fabrycznego. Może się więc zdarzyć, że Skoda Fabia 1.4 TDI trafiła do sprzedaży, bo właściciel dowiedział się o nadchodzących problemach. Żeby nie dać się oszukać, warto pojechać do serwisu i zlecić fachowcom sprawdzenie luzu osiowego wału korbowego – nie może przekraczać 0,37 mm. Niektóre silniki 1.4 TDI mogą mieć poważny problem Jednak, jak wcześniej pisaliśmy, usterka ta występuje na tyle rzadko, że nie ma powodu unikać Fabii z najmniejszym dieslem. Do końca 2005 r. (oznaczenie AMF) miał on bezawaryjną turbostrężarkę bez zmiennej geometrii – nowsze silniki 70 i 80 KM mają z nią czasem problemy. Im nowsza i mocniejsza wersja tym raczej gorzej będzie pod względem trwałości, bo dochodzi DPF, piezoel. wtryskiwacze common rail 2000 bar (zamiast PD) i turbina ze zmienną geometrią i pewnie w mocniejszych wersjach dwumasa. Wszystko, żeby było EURO 6
  9. pytanie nie do mnie, ale R4 1,4 TDI - taki silnik nie istnieje.
  10. o nowej wersji silnika 1.4 TDI poczytasz tutaj: http://mojafirma.infor.pl/moto/eksploatacja-auta/silniki/696820,Audi-i-Volkswagen-wprawadzaja-nowy-silnik-Diesla-14-TDI.html na temat awaryjności cieżko wróżyć, ale po tym co prezentowała sobą starsza wersja tego silnika nie spodziewałbym się rewelacji. 1.2 TSI - sporo opinii znajdziesz w necie.
  11. rozumiem, że pytasz o opinię o wyglądzie?
  12. Ile trzeba dać za premium? Np. taką beekmę JEDYNKĘ z silnikiem 1.6 i dobrym wyposażeniem? - Np. 188 000 zł: http://www.autogaleria.pl/auto_test/bmw-118i-sport-line,611.html To może lepiej SUPERBA w najbogatszej wersji z 200 KM- silnikiem, DSG i kilkoma dodatkami (w sumie lepszy wypas niż w tej jedynce) za 148 000 zł: http://www.autogaleria.pl/auto_test/skoda-superb-2.0-tsi-dsg-laurin--and--klement,851.html Skoda na pewno straci mniej na wartości, tym bardziej 2.0 TDI, kombi i 4x4, również za 148 000 zł, w przedostatniej wersji i dodatkami: http://www.autogaleria.pl/auto_test/skoda-superb-combi-2.0-tdi-140-4x4-elegance,826.html Oczywiście najmniej procentowo ze skód straci jakiś tam Rapidek z wolnossącą benzyną, idealną do gazu.
  13. Najwięcej na wartości trącą: 1. Najdroższe auta - głównie marki premium - Audi, BMW, Jaguar itd. 2. Droższe w utrzymaniu, np. passat z felernym 2.0 TDI PD kosztuje jako używka wyraźnie mniej niż 1,9 TDI, mimo, że w salonie trzeba było ekstra zapłacić. Najniższy spadek wartości na rynku wtórnym mają najbardziej udane, najtańsze w eksploatacji wersje, mało problematyczne diesle, czy benzyny nadające sie do gazu. Audi / BMW w salonie z podobnym wypasem co opel/ skoda za 150 000, będzie kosztowało 250 000 zł.
  14. spójrz na zapomniane i niedoceniane auto jakim jest Fiat Croma. Auto bazuje na vectrze C, ma podobne problemy techniczne jak on, ale jest dużo tańsze, bardzo przestronne i ma bardzo dobrą relację ceny do roku i klasy auta. Przy odrobinie szczęścia możesz trafić nawet egzemplarz po lifcie w 2009: http://otomoto.pl/fiat-croma-1-9-jtd-zarejstrowany-C33381409.html Oczywiście auto będzie droższe w obsłudze od zadbanej octavi I z silnikiem 1,9 TDI 90 KM, ale nie podałeś więcej kryteriów.
  15. Przecież diesle tam były tragiczne...
  16. Podaj więcej kryteriów. Jak najniższe koszty eksploatacji, czy może możliwie duża moc i komfort? Omegę B odpuść na starcie, najmłodsze egzemplarze mają ponad 11 lat, diesle od bmw 2,5 R6 i średnio udane oplowskie 2,0 i 2,2. Udane silniki diesla w tym przedziale cenowym, jeśli kryterium jest możliwie nieduże koszty obsługi to np. 1,9 TDI PD wspomniany tutaj 105, ale kilka innych wersji też jest ok np.130 KM, czy fiatowski 1,9 JTD 8V (120 KM), warunkowo 16V (150 KM), montowany również w oplach z oznaczeniem 1.9 CDTI. Udany silnik diesla w tym przedziale cenowym, jeśli kryterium jest możliwie duża moc i komfort to np. 3,0 R6 M57 od BMW w wersji sprzed liftu (budżet) 184 KM - ale tutaj znaleźć coś będzie bardzo ciężko.
  17. Żartujesz sobie z tą Lancią mam rozumieć? To już martwa marka przecież. Sprzedaż cały czas dołuje, brak pomysłów na rozwój. Delta to wyrośnięte Bravo klepane od 2008 roku, Thema to kopia chryslera 300C - przestarzała na tle konkurencji z Europy, produkowana w Kanadzie, jest jeszcze cudowny van Lancia Voyager (na bazie chryslera sprzed kliku lat). Nawet fiat podaje oficjalne komunikaty, że uśmierca lancie: http://www.chceauto.pl/nowa-strategia-fiata-rozwoj-alfy-romeo-koniec-lancii-a1232.html Alfa póki co jest w lesie, połowę portfolio trzeba wymienić, bo jest przestarzałe na tle konkurencji, gdzie jest następca 159 (premiera 2005), który już powinien ze 2 lata jeździć.
  18. Ja osobiście szukałbym E91 - czyli kombiaka, 325 wolnossący - dobry kompromis pomiędzy osiągami, spalaniem i trwałością, sprzed liftu, z manualem. - moc wystarczająca do dynamicznej jazdy, nie musi być M-pakietu, bo w standardzie dobrze się prowadzi, a M jest moim zdaniem wręcz gorsze na Polskie drogi. 50 000 zł starczy na wersję sprzed liftu, zadbaną, bezwypadkową, z przebiegiem do 200 000 km. Auto w takiej konfiguracji ciężko trafić na allegro - to oczywiście wada i zaleta za razem, dobrze trzyma cenę i łatwo o późniejszą odsprzedaż będzie. Największą wadą auta moim zdaniem jest ciasnota z tyłu i mały bagażnik - porównywalny do konkurencji (Merca, czy Audi), ale do Mondeo, Passata, czy Superba już porównania nie ma.
  19. jako ciekawostkę, w wolnej chwili zobacz sobie jaki dodatki można kupić w Audi za łączną kwotę 250 000 zł, podwajając tym samym wartość początkową, śmiech na sali: http://www.autogaleria.pl/auto_test/audi-q7-3.0-tdi-clean-diesel,393.html
  20. Auta klasy premium, nie jakieś limitowane edycje, czy sportowe rodzynki, tylko właśnie limuzyny, kupione za ponad 200 000 zł lecą z utratą wartości tak na łeb na szyje, że chyba nie ma to znaczenia, czy ktoś kupi np 530d z kilkoma dodatkami za 300 000 zł, czy podobnego XFa za nawet 250 000 zł z rabatem, jeśli po 5 latach i 200-250 000 km warte będą odpowiednio może z 80 000 zł i 60 000 zł.
  21. Poza tym Jaguar daje teraz w Polsce o ile sie nie mylę 5 lat gwarancji bez limitu kilometrów.
  22. Czy czasem bike manufactur magic nie jest chinskim tworem? Bo to jest zupełnie inna firma niż niemiecki vsf manufaktur, co mylnie sugeruje opis w aukcji?
  23. Te tanie części i Pan mietek skończyły się gdzieś na początku lat 2000.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.