Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

dziadek

Miłośnicy zegarów
  • Content Count

    1,994
  • Joined

  • Days Won

    10

dziadek last won the day on January 6 2019

dziadek had the most liked content!

Community Reputation

1,083 Guru zegarmistrzostwa

About dziadek

  • Birthday 10/01/2009

Informacje o profilu

  • Płeć
    Nie określona
  • Lokalizacja
    Puszcza Kampinoska

Recent Profile Visitors

2,573 profile views
  1. Jak najbardziej poważnie. Po testach żona zadzwoniła do swojej siostry która jest pediatrą i poprosiła o receptę na amantadynę, ale siostra bała się wypisać na nią receptę i z pomocą przyszła synowa, kupiła w Internecie wizytę u e-lekarza i dostała bez problemu e-receptę. Amantadyna w grudniu ubiegłego roku sprzedawała się jak ciepłe bułeczki w związku z tym brakowało jej w aptekach, ale apteka w Legionowie jeszcze posiadała ten specyfik i po około 3 godzinach zaczęliśmy już ją łykać. W końcu nie wiem czy pomogła, ale łykając amantadynę przeszliśmy Covid bardzo łagodnie.
  2. Myśmy z żoną przechodzili Covid i jak twierdzi żona, przeszliśmy go bardzo łagodnie dzięki właśnie amentadynie. Edit. Ja z kolei twierdzę, że przeszedłem łagodnie dlatego że mam jeszcze dość dużą wrodzoną odporność na wszelkie zarazy bo moi przodkowie zeszli z drzew stosunkowo niedawno.
  3. Rdzenni Wielkopolanie są znacznie słabsi i zdecydowanie mniej odporni na wszelkie zarazy, ponieważ oni ucywilizowali się nieco wcześniej niż ludzie mieszkający na wschodzie Polski. Krótko mówiąc, im bardziej na wschód tym ludzie póżniej schodzili z drzew, co powoduje że mają większą naturalną odporność.
  4. Szczerze mówiąc, to ja za komuną nie tęsknię, ale i na komunę nie narzekam. Natomiast początek IIIRP był dla mnie rajem na Ziemi, byłem wtedy młody i znakomicie odnalazłem się w nowej polskiej rzeczywistości i takich jak ja były tysiące. Mój kolega z dzieciństwa, syn byłego małorolnego sąsiada skończył tylko zwykłą trzyletnią szkołę zawodową, na początku IIIRP uruchomił własny jednoosobowy warsztat usługowo-produkcyjny. Dziś ma jedną z największych fabryk na północy Polski, swoją produkcję rozwozi tirami po całej Europie i nie tylko. Ma jedną niezwykłą cechę, jest niebywale pracowitym człowiekiem. Więc można, tylko wystarczy chcieć coś zrobić, a nie czekać na przysłowiową kasze manną spadającą z Nieba i ciągle narzekać. Można przecież nie oglądać, nikt nikogo nie zmusza, po co się stresować. Ja np. czasem sobie włączę TVP Historia. Całkiem przyzwoity kanał.
  5. Pamiętam doskonale tę okoliczność, w sierpniu1973 roku Mama kupiła mi dwie pary moich wymarzonych spodni, jedne dżinsy Wrangler i jedne sztruksowe Lee i do tego sztruksową katanę Lee i koszulę w dużą czerwoną kratkę w Iławie w sklepie PEWEX-u. Oczywiście wcześniej prawie całe wakacje zasuwałem przy sianokosach, żniwach i młóceniu zboża co w zasadzie dla mnie było standardem w każde wakacje. Jedynie co, to tylko mogłem wyjechać na żagle na jezioro w Partęczynach na jeden tydzień w lipcu pomiędzy koszeniem siana i zboża. W okresie całej komuny w domu moich rodziców i w moim domu nigdy nie było głodu, ale i wolnego czasu też nigdy nie było. Odkąd pamiętam to zawsze miałem jakieś obowiązki. Mieszkaliśmy na wsi, a właściwie to było 2 kilometry do najbliższej wsi. Wszystko było własne, owoce, warzywa, mięso, drób, jajka, miód, mieliśmy własne małe jeziorko 6 ha więc ryb było ile kto chciał, pamiętam często robione mielone klopsy z lina w sosie chrzanowym, palce lizać. Cukierki krówki Mama robiła sama. W sklepie kupowało się w zasadzie tylko sól, przyprawy i cukier. Żółty ser Mama robiła sama, chleb piekła sama, wszelkie ciasta w tym mój ulubiony kuch piekła sama. Węgla się nie kupowało bo paliliśmy drewnem. Swetry, czapki, rękawice, szaliki, golfy, skarpetki, kalesony z klapą Mama robiła sama, było kilka owiec więc wełna była własna. Ooo, np. bez problemu mogę usiąść przy kołowrotku i prząść wełnę, ostrzyc owce, upiec chleb, zarżnąć wieprza, rozebrać i złożyć silnik od WSK-i, kosić kosą, obsłużyć wszystkie konne kosiarki i pozostałe maszyny wszelkiej maści, nawet mogę pomacać kurę. Mam nawet prawo jazdy kat.T Ojciec motor z koszem miał od wojny, chyba na początku lat siedemdziesiątych kupił nowy motocykl WSK i traktor Ursus C28 popularny mopek. Natomiast ja mając 24 lata kupiłem sobie pierwszy samochód. Jak miałem 26 lat to dostaliśmy od Pana Jaroszewicza czyli komuny mieszkanie, a właściwie to dostała moja żona, bo skończyła SGPiS (obecnie SGH) ze średnią ocen 4,96 i załapała się na rozporządzenie Jaroszewicza które uprawniało byłych wzorowych studentów do niemalże natychmiastowego przydziału mieszkania spółdzielczego lub jak z własnym wkładem, to własnościowego. Żona do dziś się śmieje, że Pan Jaroszewicz dał Jej dożywotnią rentę z prawem do dziedziczenia. Obecnie to mieszkanie przynosi dochód 2500 zł miesięcznie. No i sami powiedzcie, jak tu narzekać na komunę. Gdybym narzekał, to znaczy że bym grzeszył. W moim domu rodzinnym o polityce nigdy się nie rozmawiało, bo moi rodzice (zwłaszcza Ojciec) mieli uczulenie na komunę, bo komuna mojego Ojca wsadziła w 1950 roku na 5 lat do ciupy, wyrok odsiadywał w Działdowie, Olsztynie i Barczewie. Do dziś słyszę ten specyficzny przychodzący i odchodzący pisk którym komuna zagłuszała Radio Wolna Europa którego wieczorami Ojciec namiętnie słuchał. Dodam przy okazji pewną ciekawostkę. Od roku 1998 do roku 2020 moją najbliższą sąsiadką była, była dziennikarka i była spikerka Radia Wolna Europa Pani Danuta Pacyńska, niezwykle miła i sympatyczna kobieta. Niestety, zmarła w ubiegłym roku. Edit. Dodam tylko że ja pochodzę z rodziny która miała przed II WŚ młyn wodny od roku 1646 plus 85 ha ziemi w tym małe jeziorko 6 ha. Po wojnie po dekrecie Bieruta (dokładnie to Dekret PKWN) na ziemiach północnych i tzw. odzyskanych można było mieć tylko 50 ha ziemi, więc Ojciec zdążył jeszcze przed upaństwowieniem część ziemi sprzedać i zostawił tylko 44 ha plus młyn i wodę. Musiał jeszcze w ciągu jednej nocy zdemontować jedną parę walcy, bo Dekret Bieruta upaństwawiał z urzędu wszystkie prywatne młyny które miały od 3 pary walcy wzwyż.
  6. Mam nadzieję że Ciebie nikt nie wywali bo podobno ......
  7. Protektorat Rosji, czyli obsrana komuna którą ja pamiętam była dla mnie osobiście super ustrojem, przyczyniła się między innymi do zapewniła mi wspaniałego dzieciństwa i młodości. Rządy zapyziałej solidarności też były i są super, zapewniły mi fantastyczne wejście w pełną dorosłość dając pełną swobodę w wyborze własnej drogi, i zapewniły mi również możliwość prowadzenia własnej firmy bez żadnych obstrukcji. Zapewniły mi również całkowicie bezstresowe życie w dość dużym luksusie i dobrobycie. Zobaczymy jaką starość zapewni mi protektorat brukselsko-berliński. Oby tylko nie wywołał konfliktu zbrojnego na naszej wschodniej granicy. Mam nadzieję że ja osobiście nie doświadczę już na własnej skórze skutków jakiejkolwiek wojny czy konfliktów zbrojnych mniejszych lub większych tak jak doświadczyli tego moi rodzice i dziadkowie. Edit. Jak dalej tak będzie szło tak jak zapowiadają przedstawiciele naszego nowego "pana" urzędującego w Brukseli to moim zdaniem koło się zamknie i wrócę (wrócimy) do roweru, lampy naftowej, kaflowego pieca i parafiny z knotem.
  8. Setki nie ma, jest tylko pięć dziesiątek. PS. Co oznacza skrót, OPS?
  9. Kol. Oraw, trzeba się modlić za tych niewierzących z naszego forum, zwłaszcza za tych którzy pozbawieni wiary, błądzą. Ja dzisiaj poświęcę jedną dziesiątkę w intencji wyżej piszących niewierzących z prośbą o ich nawrócenie.
  10. Ja sobie kupiłem dwa lata temu jako drugie auto Volvo S80 2,5T benzyna z manualną skrzynią biegów i jestem mega zadowolony. Miałem samochody różnych marek i różnie bywało z tą satysfakcją, ale S80 jak dla mnie już dziadka jest super. Może uznacie że S80 nie ma jaj, ale dziadek też nie ma już ich w super stanie.
  11. Teorie spiskowe. Cała klasa polityczna w Polsce to IMO matoły, nie myślą logicznie. Gdybym ja o tym decydował to któregoś pięknego wieczora zadzwoniłbym do pani Merkel z propozycją nie do odrzucenia. Albo należna nam kasa z FO i zostawiacie w spokoju Turów, albo emigranci na wschodniej granicy z Niemcami dowożeni autokarami żeby polskiej ziemi nie śmiecili i obsikiwali. Po co mają szturmować Polską granicę na wschodzie jeżeli mogą szturmować wschodnią granicę Niemiec. Z Łukaszenką można zrobić niezły interes, on dowozi samolotami do naszej granicy a my pociągami albo autokarami do niemieckiej granicy, oczywiście pobierając przy okazji godziwe myto. Teraz jest tak, że my prężymy muskuły i bezsensownie się narażamy, ponosimy również koszty i duże ryzyko konfliktu, a Niemcy siedzą palą cygaro i z nas szydzą i się śmieją. Od durne Polaki!
  12. Tak się składa, że czołowy działacz warszawskiej Solidarności w latach 80 ubiegłego wieku jadąc kompletnie pijany własnym samochodem zabił 24 letniego syna mojego kuzyna a jego kolegę ciężko ranił na przejściu dla pieszych w Zegrzu k/ Warszawy. I co? Nawet najmniejszy włos mu nie spadł z głowy, bo jeden z pierwszych solidarnościowych ministrów sprawiedliwości i jednocześnie jego kolega z tzw. "leżakowania na styropianie" ukręcił łeb sprawie. O mój zadek proszę się nie martwić, jest super ogarnięty, jedynie co, to powiększyła mi się nieco prostata. Natomiast ja Tobie życzę tylko jednego, żebyś panował nad tym co piszesz i starał się nie używać wulgaryzmów, bo inteligentnemu krytykowi obecnej władzy po prostu nie wypada rzucać na prawo i lewo przysłowiowym mięsem, zwłaszcza na publicznym forum.
  13. "Nowy Ład" to mi właśnie zrobi nowonarodzony (dwa tygodnie temu) wnuczek. W ramach tego ładu muszę wrócić od dokończenia renowacji zegarów z mojej kolekcji, żeby wnuczuś odziedziczył w pełni sprawną kolekcję.
  14. Nie, no nie przesadzaj z tymi Bieszczadami. Aczkolwiek rzeczywiście w latach 80 ubiegłego wieku wyjechałem do pracy na budowę Elektrowni Połaniec (pierwszy i drugi blok) i jako młody inżynier zostałem nawet jednym z najmłodszych kierowników odcina robót u jednego z bardzo znaczących podwykonawców. Bardzo mile wspominam ten okres.
  15. Akurat w 1989 roku głosowałem, bo udział w tych wyborach uznałem za swój absolutny obowiązek.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.