Temat byl juz walkowany i nie ma sensu go odgrzewac - ale tylko w kwesti wyjasnienia - nie chodzi o to ile rodzajow stroju klasycznego mamy i na jakie okazje. Nie chodzi tez o doglebna wiedze w temacie bo ta zwyczajnie nie wszyscy musza posiadac. Nie splycajmy tez dyskusji do stwierdzenia, ze zalozenie marynarki to dla niektorych oznacza obowiazek zalozenia Piageta badz PP.
Zwykly Poljot garnturowy na pasku prezentowal by sie o niebo lepiej niz ta Omega, ktora pasuje fajnie do jeansow ale nie do garnituru niezaleznie od tego jaki on by nie byl.
Rozumiem tez emocjonalne przywiazanie do niektorych zegarkow ale przynajmniej dla mnie nie tlumaczy to wszystkiego.
Mnie akurat nie obchodzi co kto nosi. Tyle, ze uwazam, ze takie polaczenie pasuje jak dziura w moscie. Ale jak ktos lubi prosze bardzo.