-
Liczba zawartości
5763 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
7
Typ zawartości
Forum
Profile
Galeria
Kalendarz
Blogi
Sklep
Zawartość dodana przez Lawnowerman
-
Jaki byście polecili motocykl dla kogoś początkującego do miasta. Zakładamy, ze musi byc w miarę lekki - będzie trzymany w czymś a'la piwnica i musi być wyprowadzony po 8 stopnich do góry (położę deskę). Coś a'la naked / bandit - używany do 5-8 tyś zł
-
Dziękuje.... Już się bałem napisać, że walę Nive w kulce pod pache i Athletic La Riva na klatę.... Kiedyś Farenhit teraz Firehit
-
To jest zdaje sie Good Year robiony w Czechach. Mam kolejny sezon zimówki, któreś tam letnie. Nie mam żadnych zastrzeżeń. Cenowo wychodziła przeważnie połowa Michelina a jakość była porównywalna. kupowałem przeważnie 195/65/15 albo 205/60/15 Auto ma ~ 150 KM i często jeździ ~ 200km/h :mrgreen: Polecam www.baloon.pl w ciągu doby masz pod drzwiami
-
Lepiej na odwrót, bo w tytanie są za krótkie IMO
-
niestety pozycjonowanie wyodrebnia nowe klasy.Wlasnie o to chodzi.Tylko teraz widac to wyrazniej niz kiedys.Poniewaz w tym samym koncernie (podales przyklad Vw) na tej samej plycie tworzy sie rozne klasy pojazdow. Pewnie.. na tej samej zasadzie dawali do klasy Passata Octavie - bo była dłuższa niż Golf ;-))) BMW 5 w klasie Passata?No to juz przesada.Nawet biorac Twoje wielkosciowe kryteria pod uwage BMW bije Passata.O reszcie nie wspominajac. To co jest odpowiednikiem u VW???? Na pale?Przyklad moze ekstremalny ale Renault Espace byl zrobiony na pale? Odwróciłeś pytanie zaprzeczenie. Ja stwierdziłem (w domyśle)' date=' że aut nie robi się na pałę - dlatego BMW zrobiło E36 Compact - jako konkurencję dla G III. Natomiast Espace było zrobione świadomie - zobacz jaki sukces odniósł Voyager... A on był robiony na bazie Simca-Matra (Talbot) Zgadnij jak się nazywała firma która robiła Espace???? Odpowiem ci - zakłady Matry Bardzo prosze o podanie definicji sedana bo widze ze wogole sie nie rozumiemy. Dobra bardziej liftback czyli jest krótka klapa jak niby sedan a realnie są to 3/5 drzwi... ok. niech Ci bedzie ;-)))) czy jest atutem czy nie to kwestia sporna.Ale to podwyzsza znacznie cene produkcji danego modelu i gdyby to nie mialo znaczenia nikt nie pakowalby jednostek 6 cylindrowych w tej klasie ani nie dawal tylnego napedu.(w czym BMW jest akurat wyjatkiem). Zgadza się, ale to jest specyfika marki.... Tak jak np.: nikt inny nie robi V* czy 6 -cyl w poprzek - tylko Volvo.... Ale odbiegamy od tematu... BMW nie miało wtedy ani 4x4 ani fajnego diesla ani motoru większego jak 2.3 , 2.5 był zdaje się dopiero pod koniec (99-2000)... Golf nie miał tylnego napędu.... ;-)))
-
Nieprawda sierpien 2000. Ale ty jesteś małostkowy... Chodziło o pokazanie, że jeden skończyli produkować (E36) a zaczęli drugi (A3) A musiala czemus odpowiadac? No auta rzadko się robi na pałę. To jest segment Golfa (on miał dominująca sprzedaż) i do niej się BMW chciało wstrzelić. Jak napisał Lewandek - zamiast HTB Golfa kupowałeś compact A ja nie bronie wcale BMW.Tak wynika z ceny i tylnego napedu.Apropo jakosci prawie robi wielka roznice jak wiesz.... Tylni napęd nie jest żadnym atutem w dzisiejszych czasach (w tej klasie - raczej ciekawostką w skali klasy) oraz jest to raczej kwestia pewnego stylu robienia auta - tak samo jak używanie rzędowych 6-cylindrówek. Pewna grupa klientów oczekuje tego.....
-
No chyba nie.... A obecny Fiat 500 to jaka klasa??? Oba te auta to odgrzane kotlety (nazwa) z wywindowaną ceną na maxa. Abstrahując Mini jest większym autem niz 500 To chyba tylko Twoje zdanie.... BMW nie miało wtedy żadnego porządnego diesla, bardzo późno wprowadzone kombi. I pewnie np.: VR6 było bardzo mało zaawansowanym silnikiem... ;-)))) Auta klasowo porównuje się ze względu na przede wszystkim wymiar + silniki cena jest rzeczą wtórną ... I właśnie E36 3.. Compact była odpowiedzią na Golfa III gen. konretnie na GTI - no przecież nie na IV ani na II prawda??? Nie odpowiadała też passatowi????? Co do silników to weź pod uwagę, że (jeżeli patrzymy na lata produkcji Goilfa III - E36 było robione dłużej - kompakt 93-99) to miał on o wiele więcej fajnych jednostek napędowych np. TDI , VR6 w BMW były tylko 4-6 cylindrówki zdaje się do 2.3 max i dwa dychawiczne diesle. Uważam, że jakość wykonania była podobna, miejsca z przodu było więcej w Golfie To jest subiektywne... Ja uważam, że było podobnie Ale jest pochodną wymiarów zewnętrznych. a te juz mówią o klasie I co uważasz, że Golf jest w tyle bo co??? Cena i pretiż to pochodne Chyba nie do końca, bo e36 skończyli robić w 99 a A3 zaczęli w 98 Ale co ma zmieniać??? Jak pamietasz o "klasie" e36 kompakt świadczy chociaż tylne zawieszenie ze starego modelu - żeby było taniej Obaj producenci mieli jednostki od 1.6 do 2.3 litra, Golf nawet więcej bo od 1.4 do 2.8, miał tez napęd na 4 koła i rewelacyjne TDI (pamiętaj, że to był 91 rok) Nie bronię VW - staram się tylko pokazać, że obaj producenci na przestrzeni tych lat robili te same klasowo produkty. Klasyfikowanie BMW wyżej wynika tak jak napisałeś z ceny (i pewnie też z tylnego napędu, który w tej klasie miał już tylko MB W201/202) ale jakościowo czy wymiarowo jest to prawie to samo. Konkludując BMW zrobiło kompakt, żeby zabrać klientów VW (szczególnie GTI)
-
dlaczego nie prawda? Oba auta mają podobne lata produkcji, podobne wnętrze ale subiektywnie z przodu w Golfie jest o wiele więcej miejsca (może tez z racji innej pozycji za kierą) No i co z tego? Napisz jakiś konkret.
-
Taki wybór jest bardzo trudny.... Ile masz km do pracy? Czy ma znaczenie koszt dojazdu? Moim zdaniem A3 za 12 tys będzie trupem, lepiej poszukaj zadbanej e30 z Niemiec wtedy.... Może zamiast A3 jakieś Polo - łatwiej sprzedać.... Ktoś na bazarze sprzedawał używanego Forda - chyba z klimą - jak na rok to może takie coś kup.... W tej cenie nastaw się, że na dzien dobry wsadzisz jakieś 2 tyś w auto (rozrząd [przy BMW odpada], jakies klocki, coś tam z pierdołek.... Pomyśl tez nad ubezpieczeniem? Tylko OC ? Ile masz lat? Jakie zniżnki? Do 12 tyś to bym chyba poszukał Golfa II w TD albo GTI
-
Z minusów A3 to na pewno mało miejsca z tyłu bo to podłoga od G IV, z plusów prosta jak cep budowa zawieszenia (belka/ macperson), dużo zamienników z Leon/Bora/Octa/Golf Za A3 przemawia tez paleta silników od rewelacyjnych TDi po 225 KM w S3 z 1.8 T E36 C - jak dla mnie największy minus to tylne zawieszenie od E30 (w sensie prostoty a nie używania) i z drugiej strony to trochę nie ta klasa - E36 to jest odpowiednik Golfa III... Brak fajnego diesla, awaryjne głowice w 6-cylindrówkach (ale bez przesady) tylko nie wiesz po kim masz auto.... IMO A3 będzie lepiej wykonane, na pewno z przodu ma więcej miejsca. Była wersja z 5 drzwiami - jak masz dzieci to jak znalazł... Natomiast jeżeli jesteś sam to brałbym E36 - napęd na tył to jest to... !!!!! + dzwięk R6 to jest to. Jeżeli praktyka i ekonomia to A3 w 110KM TDI
-
pisaliśmy zdaje się o benzynach... Audi 80 1,6 1983 ze skrzynią 4+E (5 bieg o bardzo ekonomicznym przełożeniu). :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: A jak się włączało ten nadbieg? W dieslu tak... w benzynie po jakiejś minucie dopiero.... :smile: :smile: Ogólnie konkluzja dyskusji jest taka (czy raczej mój i Lewandka zamysł) jest taki, że aby auto miało "dół" musi mieć albo turbo albo pojemność. A i tak, żeby turbo "napompowało" musi mieć trochę gazów (obrotów) - i nic nie zastąpi np.: 5.0 gdzie od 1000 z groszem to na prawdę idzie.
-
Autentyk ponoc, przekazany kanalami branzy dealersko-motoryzacyjnej. Paniom ku przestrodze, panom ku nauce... )) Piatek, godziny dobrze popoludniowe, niedlugo zamykaja. Do salonu Rowinski & Wajdemajer na Targówku wkracza elegancki, nieco juz starszy, ale pelen wigoru pan. Towarzyszy mu, cytuje: niewiarygodnie obledna d*pa (oczywiscie w wieku jego potencjalnej córki). Chwile kreca sie pomiedzy wystawionymi samochodami, po czym pan zwraca sie do sprzedawcy z pytaniem, czy znalazlby dla pani cos równie pieknego jak ona. Sprzedawca przytomnie odpowiada, ze na cos równie pieknego nie ma szans, ale moze zaproponowac jakies tam nieduze Audi. Audi sie pani podoba, w zwiazku z czym nastepuje festiwal dobierania wyposazenia, na zasadzie: "kochanie, bierz co chcesz". Po skompletowaniu wyposazenia jak z bajki, podpisuja zamówienie - wszystko jak najbardziej correct. W koncu pojawia sie kwestia zaliczki. Pan oswiadcza, ze ma przy sobie 1000,- zl, kasa wedruje na stól. Sprzedawca niesmialo wtraca, ze bedzie to samochód wykonany na specjalne zamówienie, w zwiazku z czym zaliczka wyniesie 10 % wartosci, a zatem cos kolo 10 tysiecy. Pan bynajmniej sie nie wzbrania, tylko w zwiazku z brakiem gotówki zostawia tysiac, a co do reszty, prosi o podanie konta by zalatwic to przelewem. Panstwo wychodza. Poniedzialek rano. Tuz po otwarciu salonu ponownie zjawia sie ten sam pan (tyle ze juz sam) i prosi o zwrot owego tysiaka, poniewaz jak szczerze wyznaje, chcial sobie po prostu poruchac...... MISTRZ :):D Podobno nie bardzo chcieli mu oddac, bo jednak umowa podpisana, az sprawa ostatecznie oparla sie o prezesa. Temu, jak to uslyszal, szczeka opadla, ale bardzo sie ubawil. Stwierdzil jednak, ze przyjemnosci kosztuja i ostatecznie oddali facetowi 500,-
-
to raczej kwestia doboru przelozenia a nie odmiany jednostki napedowej. Jasne... Pokaż mi takie 1.6 :roll: :roll: :roll: i jeszcze jak się wygrzebuje z obrotów żeby wyprzedzić szczególnie z 5 biegu
-
Chyba R129 :roll:
-
a teraz?
-
-
-
1. To już nie mój problem... 2. Dla uproszczenia: przedstawiam jedynie swoją opinię na temat powszechnie dostępnych aut niemieckich, nic poza tym. Zatem przypisywanie mi dziwnych tez spokojnie możesz sobie darować, podobnie jak uszczypliwości i udawanie niezrozumienia:) 3. Serdecznie pozdrawiam. 4. Koniec OT Lewandek napisał Ci konkrety, ty nie.... Przedstawiłeś uproszczoną opinię wąskiej grupy społecznej. w tej chwili z racji walki o klienta i rżnięcia kosztów są dwie tendencje.: 1.Na tej samej płycie podłogowej robimy max aut ile sie da np.: A3/Bora/Golf IV/Octa/TT 2.Z racji wyscigu zbrojeń, coraz to lepszych (szybszych) technologi wykonania i konkurencji cykl zycia uta jest o wiele krótszy. Tak ,że pisanie, że niemiceki jest lepszy/gorszy niż francuski / włoski jest bez sensu. Jak trafisz na dobrego włocha ze środy to będziesz jeździł na wymianę oleju ajka na Mercedesa z poniedziałku to karte miejską na autobus kupisz. Porządne auta skończyły się w ~ 1995 roku na np.: W124. To co jest potem to z jakimis tam wyjatkami masówka robiona jak najtańszym kosztem. Co do testów Dekra to chyba oni patzrą na średnią z awarii do których jechał serwis na drogę a TUV na właśnie ręczny / łyse lacze i rdzewiejacy tłuik. Tak, ze test dekry jest bardziej wiarygodny. Niezmienia to faktu, ze tak jak z zergarkami któś nigdy nie kupi ruska a ja auta na "F"
-
Jest nas więcej :cool: :cool: :cool:
-
O w morde ;-)))))) To jak palisz peta na cyckach laski chyba.....??? Albo laska spala tłuszcz z cycków jak się odchudza ;-))))) Spalanie sutkowe to taka dieta ;-))))))))))))))))))))
-
No tak, ale na temat spalania sUtkowego nic się nie dowiedzieliśmy :razz: Druga cecha to oktanowość - czyli zawartość oktanów, odpowiadających za prędkość spalania i odporność mieszanki na spalanie stukowe. Im oktanów więcej, tym paliwo spala się wolniej i łagodniej. Racja... ale z treści wynikało, że to nie moje rękodzieło ;-)
-
Na pewno tak chciales napisac? :mrgreen: :mrgreen: Teoria Zacznijmy od teorii. Każda benzyna dostępna na stacjach charakteryzuje się dwoma podstawowymi cechami. Pierwsza to wartość opałowa (energetyczna), a więc ilość energii, jaką uzyskuje się w procesie spalenia określonej masy paliwa. Druga cecha to oktanowość - czyli zawartość oktanów, odpowiadających za prędkość spalania i odporność mieszanki na spalanie stukowe. Im oktanów więcej, tym paliwo spala się wolniej i łagodniej. Benzyna zaraz po procesie rafinacjicharakteryzujesię niską liczbą oktanową - w granicach 70. Dopiero później, w trakcie uszlachetniania, oktanowość jest podnoszona przez zastosowanie specjalnych dodatków paliwowych, którymi są najczęściej węglowodory o wysokiej oktanowości. W zależności od proporcji mieszanki otrzymuje się finalnyprodukto zadanej liczbie oktanów, który następnie trafianastacje benzynowe. W udowodnieniu tezy, że paliwo PB 95 daje więcej mocy niż PB 98, przychodzi z pomocą prosta zależność fizyczna.Jakwspomnieliśmy,paliwoowyższej liczbie oktanowej spala się z zasady wolniej od paliwa, które ma tę liczbę mniejszą. Idąc dalej, paliwo, które spala się wolniej, zdąży dostarczyć mniejszą ilość energii, a więc silnik naszego auta rozwinie mniejszą moc. Na hamowni Teoria teorią, ale jak to wygląda w praktyce? Mając przez lata zakodowaną w głowie prawdę o tym, że paliwo o wyższej liczbie oktanowej (droższe) jest lepsze od zwykłej „95”, jakoś nie mogliśmy uwierzyć, że test pokaże co innego. Postanowiliśmy poddać badaniu Cinquecento Sporting na hamowni w krakowskim V-tech Tuning. Najczęściej stosowane przez polskich kierowców paliwo PB 95 stanowiło bazę naszych testów. Przeprowadzone badanie dało rezultat 59,2 KM na silniku oraz 40,9 KM na kołach. Po zużyciu całego baku udaliśmy się na stację benzynową, by zatankować zwykłą benzynę „98”. Wynik kolejnego pomiaru na hamowni potwierdził teorię! Auto osiągnęło wyraźnie niższą moc niż na teoretycznie gorszej benzynie PB 95. Wyniosła ona 54,5 KM na silniku i 39,1 KM na kołach. - Prawa fizykinie kłamią - z uśmiechem potwierdził nasze spostrzeżenia Tomasz Pirowski, szef V-tech. A więc test udowodnił, że tankując paliwo o wyższej liczbie oktanowej, powodujemy, że mniej chętnie się ono spala w silniku, a co za tym idzie, traci on na mocy. - Nie jest to żadna rewolucyjna teoria. Potwierdzi wam ją każdy chemik - dodał Pirowski, gdy z niedowierzaniem kręciliśmy głowami. Subiektywne wrażenie, że nasz silnik pracuje lepiej na paliwie 98 wynika z faktu, że spalając paliwo łagodniej, pracuje on niejako z większą kulturą, a więc ciszej. Na „ucho” jest lepiej, mocy jednak ubywa. Teraz już wiemy, że w myśl znanego sloganu reklamowego „Jeśli nie widać różnicy, to po co przepłacać” nie będziemy już robić sobie „prezentów”, tankując do zwykłego auta droższe paliwo 98. Wyjątek od reguły? Zaintrygowani wynikami pomiarów postanowiliśmy pójść za ciosem i sprawdzić, czy setki amatorów sportowych wrażeń, tankujących szeroko reklamowane paliwa 99+, po prostu dają się nabierać na marketingowe sztuczki. Do paliw 99+ możemy zaliczyć wprowadzony ostatnio na rynek BP Ultimate oraz dobrze znany Shell V-Power 99. Oba te paliwa posiadają oktanowość zbliżoną do 100. Według teorii, moc samochodu wraz ze wzrostem liczby oktanowej paliwa powinna dalej spadać. Tymczasem znów zostaliśmy zaskoczeni. Odczyt z hamowni po zatankowaniu benzyny typu 99+ przyniósł wzrost mocy. Osiągnęliśmy wynik 59,8 KM na silniku i aż 42,1 na kołach. To rezultat lepszy niż na paliwie PB 95 i znacznie lepszy niż na zwykłym PB 98. Prawdę mówiąc, byliśmy w tym momencie lekko zdezorientowani. O co tu chodzi? Po raz kolejny z wyjaśnieniem przyszedł Tomasz Pirowski. - To proste. Dzieje się tak dlatego, że w paliwach 99+ stosuje się innego rodzaju dodatki niż w przypadku zwykłych benzyn PB 98 - wyjaśnił nasz rozmówca. Dowiedzieliśmy się od niego, że do nowych „mocnych” paliw dodawane są specjalne związki eteryczne, zawierające duże ilości tlenu. I to właśnie zwiększona jego ilość jest odpowiedzialna za wzrost osiągów. Wysoka oktanowość jest niejako efektem ubocznym, gdyż akurat zastosowane tu etery charakteryzują się bardzo wysoką liczbą oktanową. Zmieszane z benzyną bazową podnoszą oktanowość finalnejmieszanki.Wostatecznymrozrachunkuzwycięża jednak zwiększona wydajność paliwa (za sprawą tlenu) nad jego „niechęcią” do szybkiego spalania się (wysoka oktanowość). Tak uzyskujemy większą moc. Sport Ktoś powie, że skoro paliwa o niższej liczbie oktanowej dają wyższą moc, to dlaczego w sporcie używa się benzyn o bardzo wysokiej liczbie oktanowej? Przecież doskonale znany rajdowcom Elf Turbo Max ma liczbę oktanową 101,7. Spieszymy z wyjaśnieniem. Wspomnieliśmy na początku o zjawisku spalania stukowego. Pojawia się ono w momencie, gdy odporność mieszanki paliwowo-powietrznej na samozapłon jest zbyt mała, przez co spalanie przebiega bardzo gwałtownie, powodując destrukcyjne detonacje w silniku. Na zjawisko to zdecydowanie bardziej narażone są wysilone jednostki wyczynowych samochodów niż silniki aut seryjnych. To dlatego w tych pierwszych należy stosować wysokooktanowe paliwa - po to, aby spowolnić proces spalania. Jest to nieuchronny kompromis powodowany troską o żywotność sportowych silników. Co ciekawe, gdyby zjawisko spalania stukowego w ogóle nie występowało, można być pewnym, że każda z rajdówek jeździłaby na paliwie o bardzo niskiej oktanowości, w myśl zasady, że do silnika należy stosować benzynę o najmniejszej możliwie liczbie oktanowej, przy której działa on poprawnie. Spalanie stukowe jednak istnieje, przyprawiając o ból głowy konstruktorów silników. Może to i lepiej, bo czy ktokolwiek potrafisobiewyobrazićsamochódWRC na 70-oktanowej benzynie?
-
Ekhem... mam nadzieję, że wszyscy zdajecie sobie sprawę, że silnik na 98 ma mniejszą moc niż na 95 O tym właśnie mówię, liczba oktanowa jest wyższa żeby nie było spalania sutkowego, ale nie ma to nic wspólnego z mocą.
-
Też myślę, że spali powyżej 20tki w korkach... ale za to poza miastem gwarantowane wrażenia Gratuluję stylu i wyboru... Wydaje mi się, że PB98 jest w tym silniku obowiązkiem - wyobrażasz sobie maraton gdzie każdy uczestnik zamiast napoju izotonicznego popija deszczówkę? Ale jak wlejesz 98 to nie ma żadnego efektu jak silnik jest do 95
