Mnie na polskich autostradach w sumie tylko przeszkadza to kurczowe trzymanie się lewego pasa i wyprzedzanie tak, żeby samochód przez przypadek nie spalił za dużo paliwa. Często latam a4ką do granicy tyle, że do Zgorzelca i oczywiście zdarzają się wypadki i to najczęściej kiedy ruch wcale nie jest najgorszy (w środku nocy...), ale poza tym jak dla mnie jest ok. Oczywiście wkurzają TIRy kiedy się wyprzedzają na zakazie, ale jakoś trzeba to przełknąć bo szkoda życia na nerwy. Cieszę się przy tym bardzo, że mam leasingowany samochód i nawet jak zjadę klocki w 30kkm to mi wymienią razem z tarczami W Niemczech/Belgii to mi się mega podoba, że ludzie trzymają się prawego pasa. Nie raz w DE latam za napotkanym Niemcem 2paki i jak jest miejsce to zawsze zjeżdżamy na prawy wolny i kilka razy było już tak, że przy takich prędkościach i tak wyprzedzało nas jakieś lambo czy porsche. Wydaje mi się, że właśnie przez ten brak limitów Niemcy zjeżdżają bo wiedzą, że ktoś może jechać szybciej, a w PL 140 na balcie i koniec nikt inny szybciej też nie może jechać. Druga sprawa to też wcale nie tak, że Niemcy nie popędzają długimi albo lewym kierunkowskazem. Czego jak czego ale poza brakiem porządku na drodze, Niemcy jeszcze bardziej nie lubią braku płynności. W kwestii mandatów to może to tylko moja opinia, ale w Niemczech wydaje mi się, że wcale nie są, aż tak wysokie. Przynajmniej za te małe przekroczenia prędkości ( do 10km/h - 10Eur do 20km/h - 30eur), oczywiście można i 700eur dostać co w porównaniu do 500zł w PL jest już dużą kwotą. Mimo wszystko, ja raczej bardziej bałbym się punktów i tego, że mogą zabrać uprawnienia w DE, a wtedy musiałbym się przerzucić na samolot.