Jak życie pokazuje określenie "nie wyglądał źle" jest bardzo subiektywne i względne. To, co dla jednej osoby nie wygląda źle, dla innej może wyglądać tak sobie, a jeszcze dla innej fatalnie i nie mieści się w jej poczuciu estetyki... Dylemat: odnawiać/nie odnawiać jest stary i chyba nie można go jednoznacznie rozstrzygnąć... Odnawiać tylko wtedy, gdy zegarek jest w fatalnym stanie, mocno nadgryziony zębem czasu? Wiadomo, każda renowacja niweluje ślady, jakie mijające lata zostawiają na zegarze i w tym kontekście zatraca się trochę klimat, jaki niosą ze sobą zegarki vintage. Osobiście na pewno nie odnawiałbym Atlantików pokazanych kilka postów wcześniej przez Iko, są piękne, widać po nich upływ czasu, ale to dodaje im jeszcze IMHO charakteru... Natomiast nie ukrywam, że Varldsmastarur kolegi mashuna bardziej podoba mi się po renowacji...