Pozwolę się włączyć w dyskusję, gdyż stoję przed podobnym dylematem, a Tudor ostatnio nie daje mi spać. Najmniej mnie wzrusza wersja blue bo to oklepana kolorystyka..., wersja Mazika bardzo mnie intryguje, świetna - ciepła - bez przesytu kolorystyka, ale boje się, że zegarek ten nie sprawdzi się jako uniwersalny... i pozostanie go nosić przy oficjalnej galanterii. BBB vs BBS - najlepiej to jedno i drugie Dotychczas gustowałem głównie w zegarkach Glycine i tak się składa, że mam w tej stylistyce dwa zegarki. Combat Suba Burgundy i DC-4 można by powiedzieć, że w wersji steel - bo bezel jest ze szczotkowanej stali. Idąc tym doświadczeniem, na ten moment skłoniłbym się ku wersji Steel ale nie na bransolecie bo efekt jest już za chłodny..., Steel na pasku skóra, Nato komponuje się świetnie w niemalże każdej kolorystyce i tu bez obaw do tego modelu, zarówno do luźnych ubiorów jak i bardziej oficjalnych. Burgundy - uwielbiam tą wersję kolorystyczną, a zwłaszcza w nowej odsłonie BB pasek nato. Jest to specyficzna kolorystyka, ale wg.mnie lepsza, bardziej wyrazista i łatwiejsza do skomponowania do odzieży niż blue. Z paskami tu już pokombinować za dużo się nie da, ale jeżeli chcesz aby twój zegarek z nadgarstka był widoczny i wzbudzał zaciekawienie to BBB to zapewni. Dla mnie dylemat jest spory, wersja BBB to dla mnie taki ugrade po GL Combat Sub B, formalnie przeskok duży, ale w stylistyce już nie tak odczuwalny i tego się obawiam najbardziej, że poza ubytkiem sporej gotówki nie poczuję tak dużej zmiany. Wersja Steel, mając DC-4 wiem, że to będzie mega toolowy zegarek do wszystkiego i też pewną ciekawostką będą dwa Steele w kolekcji jeden z klasyczną przedziałkom, drugi z 24h, choć i tu się obawiam, że poza dużym ugrade, na co dzień będę odczuwał ciężar podobieństwa monochromatycznego... Alternatywa wersja mazik'a ale na pasku... Mazik jakbyś mógł pokazać jak to na Nato wygląda?