Się przeszedłem i se pooglądałem: 1/ Junghans Mac Bill Chronoscope: Przepiękny. Czysta, prosta forma, rzeczywiście 100% Bauhaus. Zegarek jest niewielki, tylko 40mm, ale nawet na mojej dużej ręce nie wyglądał na malutki i prezentował się bardzo szlachetnie. Mocno wypukłe szkiełko z hartowanego plexi nowej generacji z powłoką SICRALAN (whatever), ale zegarek nie sterczy na nadgarstku. Pełny dekiel. IMHO nie pasuje do niego bransoleta milanaise, na czarnym paseczku super (ale co kto lubi). Jak na Valjoux 7750 w środku bardzo przyzwoita cena wyjściowa: 1280 ? Naprawdę śliczny. Chciałbym mieć. 2/ Tudor Advisor z linii Heritage: Super zegareczek. Pięknie wykonany, do tego z ciekawą komplikacją budzika. W środku jakaś eta, ale nie doszedłem, jaka. Cena zabija: 4,5 k? 3/ Marka Raidillon: Nikt tu jeszcze o niej nie wspominał. Nie dziwię się. Marka BELGIJSKA Nawiązuje do toru wyścigów samochodowych w belgijskim Spa i słynnego wirażu o nazwie Radillon właśnie, na którym idzie się pełną parą pod górę po łuku i nie widać, co jest za zakrętem. Ponieważ w wyścigach na tym torze startować może tylko 55 samochodów, każda seria zegarków limitowana jest do 55 sztuk, a indeks na godz. 11 ma wartość 55 (a czasami LV ) tak jak w rajdach, nie ma też numeru 13 - jest za to numer 0/55 Bardzo fajnie wykończone zegarki o ciekawym designie (o sportowym zacięciu rzecz jasna), absolutnie genialne paski! Mechanizmy eta, reszta robiona we Włoszech, paski belgijskie. Ceny nie zwalają z nóg, jak za bardzo oryginalny wytwór, limitowany, specyficzny... w okolicach 1500 - 2500 ? Bardzo podobały, maja charakter, a po właścicielu widać, że robi to, co kocha Oblukajcie sobie całą stronę: http://www.raidillon-watches.com/