Małe JLC bardzo mi przypadły do gustu. Ze zdjęć wnioskuję, że jest w dużo gorszym stanie od pierwszego ale myślę o pasku w stylu pilota i używaniu go do dżinsów. Zobaczymy. Myślałem jeszcze o takim gp ale boję się trochę rozmiaru. Co prawda zszedłem z 38mm na 33mm bez bólu ale to raczej zasługa samego zegarka. 31mm może być już dla mnie za mało. A szkoda bo jest wiele bardzo ciekawych zegarków w takim rozmiarze. Twoja omega dzięki masywnym uszom również powinna się dobrze prezentować na ręce.
Przyszła pora się pożegnać z moim nowym nabytkiem na czas przeglądu. Ciekawe jak szybko zmienia się odczucie względem rozmiaru zegarka. Ponosiłem JLC przez kilka dni, a po założeni mojej Delbany w rozmiarze 37mm, którą zawsze uważałem za małą, teraz wydaje mi się trochę przyduża.
Miałem już nie kupować staruchów ale się złamałem. Czekam na przesyłkę i w międzyczasie na odpowiedź z Longinesa. Oczywiście przepłaciłem jak zwykle ale zabawa w odkrywanie historii przednia.
Fakt nie czyta. Ale kiedyś powiedziałem mojej żonie, że jeśli przyrównać kobietę do samochodu to ona jest jak kombi. Może nie najpiękniejsza ale praktyczna. Dziś sam się dziwię, że po takim tekście i tak za mnie wyszła. Odpowiedzi bym raczej upatrywał w tym, że w obu przypadkach to lata 70-te.
Dzięki chłopaki za ciepłe słowa. Próbowałem zrobić kilka zdjęć tarczy eterny ale wszystko odbija mi się w jej szkle. Jest bardzo mało fotogeniczna. Muszą wam wystarczyć takie zdjecia:
E tam, Longines primabalerona jest już dawno passe . Trochę lepsze zdjęcie eterny: Ale moim ulubieńcem zostanie chyba heuer. Nigdy nie miałem zegarka z szarą tarczą. Pasek wykonany przez naszego forumowego kolegę dopełnia całości. Trzeci z nowych nabytków - hamilton musi trochę poczekać na swoją kolejkę.
To cywilna wersja eterny majetek. Nie mam niestety lepszego zdjęcia bo już ciemno ale podobna jest do wersji wojskowej tylko koperta jest mniejsza o 1,5mm i ma subsekundę. W środku jest też inny mechanizm. W moim jest cal. 520 natomiast w wojskowym jest 852s. Polecam artykuł: http://www.hodinkee.com/blog/the-value-proposition-vintage-edition-eternas-majetek-pilots-watch-for-the-czech-air-force
Dziś pierwszy raz ubrany pilot z 38r. firmy Sita. Zarówno mechanizm (chyba AS153) jak i firma nie zaliczają sie do historycznie zasłużonych ale i tak zegarek jest fajny, tyka głośno i chodzi dokładnie. Informacji na temat tej firmy jest bardzo mało. Znalazłem jednak inne zdjęcia takiego pilota (http://www.paichl.cz/paichl/knihy/hodiny/strojky/letecke/letecke.html) gdzie można zobaczyć mechanizm.
Sama rama chodzi po 4000zł, reszta nawet jeśli wymaga serwisu to sądzę, ze była warta 2000zł choć martwi mnie brak informacji o kołach. Gdyby to było pół roku to bym go chętnie kupił.
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.