Nie jestem bynajmniej przeciwnikiem fliperow.
Mam natomiast alergie na bajki 😅 "Kolega sobie zamowil i mu sie nie spodobal wiec odstepne chce", "Kupilem tydzien temu ale mi jakos nie lezy, wiec sprzedaje po cenie rynkowej", to opowiesci z cyklu mchu i paproci jak w przypadku pytan o zegarki "Znalazlem na strychu po dziadku antyczny zegarek Patka", ktory okazuje sie wspolczesna bazarowa podrobka.
Kazdy ma prawo robic co chce i jak chce, kupowac tanio, sprzedawac drozej. Ale bierzmy na klate rzeczy takimi jakie sa. Zarabianie na odstepnym, flipowanie, to zarabianie i flipowanie. Nie pomoc.