Jakoś wczorajszy twój wpis był spoko, a dzisiejszy jakbyś wyskoczył z jakiejś sekty obrońców chińskich zegarków.
Dziwne to wasze zatrzetrzewienie, żeby bronić ich za wszelką cenę. Widzisz, różnica jest taka, że ja schodzę z drogich zegarków, żeby spróbować co warte są tanie. Napisałem gdzieś wyżej i wcześniej, że wiele z niech jest bardzo dobrych, przewyższają kilkanaście razy droższe powiedzmy Seiko, ale nadal są z reguły na ich mechanizmach i nadal w 90% na wtórnych projektach.
Generalnie Chińczycy są tam gdzie JP było w latach 70, było mnóstwo zarzutów do nich o kopiowanie Szwajcarów; ale Chinczycy nie będą potrzebowali tylu dekad, żeby przegonić większość, oczywiście jak zastosują odpowiedni model biznesowy, chociażby ten znany nam ze smartfonów.
naprawdę bedziesz mi tłumaczył co to plexi, mineralne, szafir naturalny i syntetyczny i uzupełnianie ich powłokami znanym z komórek?
właśnie Berny jest takim przykładem, gdzie do stali dali chyba za dużo puszek po piwie, stal jest miętka, bo każda stał nawet ta 316L ma różna twardość HRC i żeby to zmierzyć w procesie postprodukcyjnym trzeba zrobić jej szkodę, nakłuwając. Koperty o niniejszej twardości obrabia i produkuje się szybciej i taniej. Uczulenie na produkty stalopodobne, tu już trzeba by oddzielić czy rozmawiamy o zegarkach za kilka dolarów czy kilkadziesiąt.
WR? Co mam mierzyć i po co ? Jak na wałku nie ma uszczelki to jej tam nie ma i nawet to, że tubus jest gwintowany a koronka zakręcaną to zegarka nie uszczelnienia. Gdy pojawi się ciśnienie to przepuści i nic nie da co Chińczyk napisał na deklu czy tarczy.
Nie wspominałem wcześniej o zaklinowanych pinach czy śrubkach bransolet, które często doprowadzają do szału. I nie że cała bransoleta jest bee tylko, że idzie trafić na taką śrubkę, która jest krzywo wkręcona czy pin, który jest zakleszczony i trzeba się z nim szarpać.
Ilość robi pieniądz a małą łyżka to... i Chińczyk umie liczyć lepiej niż Wy. Ci co mają po kilka chińskich zegarków z przedziału 300-700zł, weźcie do ręki kalkulator i zsumujcie wydatki, można się bardzo zdziwić jak wyjdzie kwota w kilku tysiącach, a miało być przecież tanio.
Te wszystkie powyższe wyliczanki to nawet recenzenci chińskich marek pokazują na YT, jest cześć zalet i wad, po co udawać, że się tego nie widzi. No chyba, że się komuś lepiiej z tym żyje.
Tak jak kolega wyżej napisał, on ma przemyślane zakupy i nie zwraca, to co to wnosi do dyskusji czy jest problemy ze zwrotami czy go nie ma?
Ale najlepiej jak każdy sam się przekona. Bawcie się dalej sami, albo inaczej, na kolejne ataki i niby inteligentne zaczepki nie odpowiem.
Jak ktoś chce się podzielić swoimi obserwacjami tymi lepszymi i tymi gorszymi to spoko - pogadany. Pokazywanie za wszelką cenę, że wszystko jest cacy i na tip top - nie widzę sensu.
Pozdrawiam serdecznie.