Jump to content
Search In
  • More options...
Find results that contain...
Find results in...

mylof

Użytkownik
  • Content Count

    1852
  • Joined

  • Last visited

Community Reputation

3928 Guru zegarmistrzostwa

Informacje o profilu

  • Płeć
    Mężczyzna
  • Lokalizacja
    Gdańsk-Gdynia

Recent Profile Visitors

2347 profile views
  1. Bez chwili zastanowienia wybrałbym Rolexa Explorera 124270.
  2. Mój nadgarstek, a zegarek brata. Fajny ten Sub !
  3. Ja Tobie polecam tę książkę.
  4. mylof

    Perfumy

    Przepiękny jest Amouage Enclave. Przechodzi przez różne ciekawe fazy podczas noszenia.
  5. Należy odróżnić konsumpcjonizm od realizowania swojej pasji. Kupowanie kolejnego zegarka do kolekcji co 5-10 lat nie jest konsumpcjonizmem. To jest budowanie kolekcji. Ja jednak od dłuższego czasu bardziej koncentruję się na czerpaniu radości z tych zegarków, które już mam i nie planuję żadnych zakupów. Gdybym kupił nowy zegarek, to te które mam, rzadziej byłyby przeze mnie noszone, a nie chcę do tego doprowadzić, ponieważ tak bardzo mnie cieszą. Cztery zegarki ( nie licząc Casio i dwóch pamiątek rodzinnych ) to dobra ilość.
  6. No tak, masz rację Bartek. Zawsze jednak będzie o czym marzyć jeśli nie wyzwolimy się spod tego hobby.
  7. I bardzo dobrze, że nie ma lumy, ponieważ luma by kompletnie nie pasowała do tego zegarka. Jak to nie da się nosić ? Dopasujesz długość bransolety i nosisz. Dokładnie to otrzymują nabywcy zegarków tej marki. A poza tym według mnie Rolexy nie kosztują "kupę kasy" jak to określiłeś. To nie Richard Mille.
  8. Pozdrowienia dla miłośników Grand Seiko !
  9. Elegancko ubrany mężczyzna z garminem (lub innym podobnie obrzydliwym urządzeniem) niszczy moim zdaniem cały swój wygląd, wizerunek i ubiór. Wygląda to tragikomicznie i świadczy o tym, że taki człowiek jest całkowicie pozbawiony stylu oraz gustu. Każdy może nosić co chce, ale ja mam prawo mieć swoje zdanie na temat takich "stylistycznych" połączeń.
  10. Mam czarną 116500LN i niedawno porównywaliśmy z kolegą do jego 126500LN (też czarnej). Różnice są niewielkie. Starsza wersja tj. 116500LN wydaje się być bardziej sportowa, może z "większym charakterem". Nowa wersja jest zdecydowanie bardziej elegancka, bardziej "grzeczna", bardziej wyrafinowana i dopracowana. Osobiście wolę moją 116500LN właśnie za jej mocny charakter; styl nieco starszych Rolexów. Pytasz o bezel - w obu jest taki sam, choć w mojej Daytonie sprawiał wrażenie odrobinę ciemniejszego. W nowej jest otoczony ringiem wykonanym z tego samego materiału co koperta i bransoleta, co dodaje sznytu i elegancji. W bransoletach nie odczuliśmy z kolegą żadnych różnic. Na nadgarstkach obie leżały tak samo dobrze. Nie widać gołym okiem różnic z szerokości koperty. Nie widziałbym żadnego sensu w zamianie starej stalowej na nową lub odwrotnie. Ja wolę swoją 116500 ale dużą rolę odgrywa tu na pewno przywiązanie do swojego zegarka. Nowy mechanizm 4130 nie różni się niczym przełomowym od 4030. Rozwiązania techniczne, które są w 4130 były w dużej mierze już wcześniej stopniowo i po cichu wprowadzane w 4030. W naszych wersjach puschery chronografów nieco bardziej twardo pracują w 126500LN, ale to minimalna różnica i chyba nie ma to znaczenia. Pytasz również co zadecydowało w wyborze. Ja swoją kupowałem w Kruku, więc nie miałem wyboru, ponieważ wtedy nie było jeszcze 126500LN. Odpowiadając na Twoje ostatnie pytanie; tak, Daytona jest zegarkiem który przyciąga wzrok. To nie jest "cichy" zegarek. Większość ludzi w Polsce nie dostrzeże jednak, że jest to Rolex. Daytona w każdej wersji to wspaniały zegarek i bardzo ją polecam.
×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.