nie spełnia twoich wymagań, poza tym, że można otwierać nim koperty, więc jest użytkowy i ładny: http://www.youtube.com/watch?v=TDLNN4gwi9E I gdyby nie cena to pewnie takiego bym sobie sprawił. Dopowiadając do Cooka, najwięcej czynności w moim życiu wykonał od 2001r victorinox multitool - nie ruszam się bez niego, ruszając w nieznane. Nauczyłem się nim otwierać wino (nie ma korkociągu) a nawet rzucać, co może wydawać się niemożliwe. W innych sytuacjach gdy głowa zapomniała były to marketowe wynalazki za 14zł w myśl zasady, że lepiej mieć jakikolwiek niż nie mieć żadnego. Zgodzę się z kolegą, że jeżeli to nie jest spacer po bezdrożach, w mieście sam nóż jest mało przydatny lub czasem problematyczny. Należy pamiętać, że nóż mimowolnie można zgubić, lub może zostać skonfiskowany...