Podsumowując obcowanie z AVIATION: # czy kupiłbym ten zegarek - NIE, (nie mój gust, nie ta waga) # czy po jakości wykonania tego zegarka, kupiłbym, zasmakował kolejnego Steinhart'a - TAK Minusy AVIATION: - Ciężar i grubość, - Bardzo kiepska luma,(jest słabsza niż w Orient a to znaczy, że jest kiepsko), - Małe okienko daty, za małe - równie dobrze mogłoby jej tam nie być, - wskazówki kompletnie bez polotu w wykonaniu (niczym plastik wymaziany farbką) - nieprecyzyjna koronka, ciężko trafić w pierwsze położenie - Moim zdaniem, najważniejszy minus to BRAK WR (lub znikomy). Zegarek jest tak ciężki, że podczas mycia rąk leci już na koniec przegubu. Koronka nie jest zakręcana, marnie pracuje i nie wydaje się mieć jakieś uszczelnienia. O gustach się nie dyskutuje, ale jeżeli ktoś lubi takie ciężkie i masywne zegarki ten mógłby być w moim mniemaniu idealnym ToolWatch, przecież nawet dekiel zrobili zakręcany a zegarek ma naciąg automatyczny, więc aż się prosi o zakręcaną koronkę.(Nie rozumiem i nie zrozumiem takiego ruchu ze strony Steinhart) Mógłby być ToolWatch a w takim wydaniu chyba bliżej mu do zegarka modowego ? Plusy AVIATION: + niesamowicie wygodny (nic nie uwiera, nie obraca się na nadgarstku, leży jak przyklejony), + wszystko idealnie spasowane, wskazówki pokrywają się na godzinie 6/12, brak przesunięcia indeksów, + bransoleta, którą otrzymałem (pewnie uniwersalna) przez krótkie ogniwa super układa się na nadgarstku zapewniając wygodę noszenia, + koperta wzorowo obrobiona, + szybki system zmiany bransolety (brak teleskopów) Neutralne: wkręcane piny bransolety są nieprecyzyjne, nie można nic robić na siłę bo się je przegwintuje lub zerwie gwint (otrzymałem zegarek z wykręconym jednym pinem), Pudełko a raczej opakowanie transportowe - JEST bo JEST, ani to tandeta ani dzieło sztuki, nie ma nad czym się rozwodzić, Niedorobione: Jedna ze wskazówek na swojej czarnej, matowej przeciwwadze ma odciśnięty tłusty paluch,