Z serii "jak to człowiek uczy się przez całe życie" - na błędach: Ci co mnie znają, lub obserwują moje poczynania na tym forum, pewnie zauważyli, że mój ostatni nabytek Seiko Orange Sumo SBDC005 wylądował na bazarku. I tu nie chodzi o sam zegarek, który jest obłędny a czarne wskazówki też swoje robią. Problem tkwi w bransolecie. Przez moje ręce przewinęło się kilka sztuk tego zegarka. Obserwacja przez szkło i bez pokazała, że zmieniły się koperty - szlify są inne (bardziej toporne)! Albo jest to inna fabryka, albo zmienili obrabiarki, albo zmienili noże, albo się stępiły - suma sumarum koperta ma lekko inne szlify. Do sedna. Albo jeszcze nie . Mnie osobiście wszystko inne co nie jest bransoletą mega wkurza! I tu pojawił się problem. Okazało się, że dokupiona oryginalna bransoleta do Seiko Sumo nie pasuje! A dokładnie nie pasuje lita maskownica - ma inny profil łuku i teleskop nie wskakuje w dziurki (mało brakowało a zegarek wylądowałby na betonie) Brakuje dosłownie ułamków milimetra (poniżej 0,5mm), żeby wszystko zaczęło tworzyć całość a elementy wskoczyły tam gdzie miały być. Oczywiście można próbować zastosować cieńszy teleskop niż ten oryginalny 2,5mm, ale wtedy wszystko nabiera luzu, który dla mnie jest nieakceptowalny. Przestrzegam przed zakupem bransolety w ciemno, która na dzień dobry kosztuje sporo. Na + na pewno trzeba zliczyć w partii z 2013 pojawienie się mechanizmu 6R15C, który z moich obserwacji (również w kilku innych zegarkach) potrafi trzymać odchyłkę na poziomie 2s. PS. Ma ktoś niepotrzebną bransoletę zdjętą z zegarka wyprodukowanego w 2013r ? Jeśli TAK, chętnie rozważę możliwość odkupienia. PozdrawiaM