Ale co Wy chcecie, sami się do tego przyczyniliśmy. Masa mejli z zawracaniem d*py, a to jednak nie to, tylko to, a proszę o anulowanie, a proszę jeszcze o domówienie tego itd. itp. Musieliby zajmować się tylko nami, a co z dużymi odbiorcami, sklepami, punktami dealerskimi? Przecież już jakiś czas temu pojawiło się info w sieci, że sprzedaż części będzie ograniczana z czasem. To pewnie przykaz kogoś z góry, żeby nie zajmować się drobnicą, bo na tym nie ma wielkiego zarobku. Co innego sprzedaż zegarka z marżą 50-100%