Witam, świetna płyta, muszę powiedzieć, że z czasem, utwór tytułowy wszedł u mnie na I miejsce "dzieł melotronowych" KC. --------------------------------- Wishbone Ash - z pewnością zajmują trwałe miejsce w historii rocka za takie utwory jak Phoenix (zwłaszcza wykonanie na Live Dates) czy Persephone. Pzdr. P.S. A propos KC i In The Wake ... - przy okazji Twojego wpisu, przeczytałem, że utwór ten występuje w dwóch wersjach, jedna z nich jest o 29 sekund dłuższa. Nie wiedziałem - muszę zgłębić temat . Ja mam wersję 7:57, czyli krótszą (Ty na 30-th też), za to na 40-th jest dłuższa ... Po zgłębieniu - końcówka jest wyciszona, a szkoda bo może trwać i trwać ... Tu całość: