Samochód trzeba dobrze poznać, jednym przychodzi to łatwiej innym dłużej ABS też w różnych autach nie działa identycznie tak samo i nie bez znaczenia jest tu kwestia osiąganej prędkości w osi czasu I tak np. jeżdżąc Celicą, ABS nie jest mi do niczego potrzebny bo moc mała, oraz użytkując auto kilka lat zakorzeniony mam w podświadomości jej sposób hamowania i reakcję na różnych typach nawierzchni (biorę poprawkę na w/w opony), a także odruchy które wykonują się już w zasadzie same. Kierowcy najmocniejszych wersji GT4 wydłubują ABS więc coś musi w tym być że w tym modelu najlepszy nie jest. Ale inaczej już jest w Infinity G35 gdzie bez ABS czasami byłoby mi ciężko - co też nie znaczy że mam przeświadczenie typu: jeżeli posiadam ABS to trzymam do końca do podłogi pedał. Tylko praktyka, teoria jest dobra do pobudzania wyobraźni w czasie prawdziwej jazdy, a generalizowanie że ABS jest z założenia złe, to tyko takie gadanie, bo w sumie to całkiem fajny wynalazek Nie jestem typem przesadnej elektroniki w aucie, no chyba że w przyszłości jak będzie mnie stać na kolejne auto kolekcji, jeden wypasiony na maksie "kwarc", czemu nie Ja polecam książkę Prędkość Bezpieczna, Sobiesława Zasady. Kangie: GY Eagle F1 naprawdę warto, wczoraj sprawdzałem na porównywarkach cenowych i można w sieci kupić względnie tanio. Oponki na lato bardzo fajne, mam profil 205/55/16 i właśnie taki polecam, na /50 zawsze to jednak większe ryzyko. W opiniach przed zakupem czytałem że mogą szumieć, ale ja chociaż samochodu specjalnie wyciszonego nie mam (a w zasadzie w ogóle), to niczego takiego nie doświadczam.