Bo ja wiem, dużo tych Alf było. One miały 136 koni i 5 cylindrów. Ogólnie fajnie to grało ale to chyba rzeczywiście był silnik raczej do dostawczaka bo był ciężki, za ciężki do Alfy, choć palił ropy prawie jak 1,9 a szedł lepiej. Zawieszenie w Alfie jest dość delikatne i z ciężkim silnikiem było już naprawdę źle. Ten silnik nie tyle co siępsuł, co poprostu męczyły go non stop jakieś takie małe awarie, jednak denerwujące i drogie. Jak nie turbina, a miałą zmienną geometrię więc była droga, to dwumasa (1,9 nie miały dwumasy), albo skrzynia... Trudne autko do kochania