Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Mikołaj N

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3068
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Zawartość dodana przez Mikołaj N

  1. Nie oszukali Cie. Ogólnie co do definicji to wszystko zależy od tego czy tylna klapa unosi się wraz z półką i szybą, czy też tylko sama klapa bez półki. Liftback to typ nadwozia, linią nawiązujący do sedana jednak w odróżnieniu od niego tylan klapa podnosi się właśnie z szybą i półką przykrywającą bagażnik. Przykłady: Skoda Octavia/Superb , Ford Mondeo, opel Insignia.... Dwa ostatnie występują też jako klasyczny sedan.
  2. Darek, mój kolega kupił dwa lata temu (2011 styczeń) Mazdę CX9 wyprodukowaną w 2009r jako nówkę, przebieg 10km. Samochody miały być na rynek Rosyjski ale gdzieś przestały te dwa lata. Ogólnie cena była rewelacyjna bo kupił go za 120 tys zł! Wielka fura z pełnym wyposażeniem. Po roku jednak założył gaz bo to troszkę żarło ale ogólnie jest bardzo zadowolony.
  3. Rysiek to wystaw wszystkie zegarki i na zasadzie odliczania, co pierwsze zejdzie to idzie a jak zostanie X sztuk to zakończysz ofertę
  4. Ha! Tu Ciebie gonię bo mam 36 sztuk ale nosze pewnie z 10. Oczywiście markowe, ale to dość rozległy przymiotnik. Ja jestem z regły wierny jednej marce. U mnie dzisiaj:
  5. Ja za cały samochód zapłaciłem 3 tys + 200zł za czarny grill Ale nie śmiejcie się dlaczego Poprostu okleiłem samochód żony. Ona zawsze poprzednie samochody udrapywłą niemiłosiernie, to torebką, to jakimś zameczkiem przy spodniach, paznokciami. Do tego doszedł fotelik (nosidełko) do dziecka. Jest dietetykiem i instruktorem fitnes to też śmiga po różnych zakamarkach miasta i parkuje gdzie popadnie a też wcześniejsze samochody miałem poodrapyuwane od innych ludzi przeciskających się pomiędzy samochodami. Byłem też świadkiem jak przed supermarketem gość oparł wózek sklepowy o moje auto i odarł je na sałej długości (ot Polska...). Uweirzcie mi, że jak sprzedawałem samochód to mo żaden detaling nie pomógł. A teraz ma problem z głowy bo folia jest: 1. Niewidoczna, 2. Nie da jej przebić, przedrzeć itp. Próbowałem przed położeniem, oni to tną skalpelami i mają problem. 3. Jest tańsza niż późniejsze lakierowanie (Marcin - porządne lakierowanie całego samochodu to jakieś 600zł za element - policz sobie) Samochód żony będzie u nas pewnie 5 lat minimum więc też myślę, że warto było. A może będzie dłużej.... MA 1,5 roku i przejechane 17 tys więc pewenie dłużej A tak wyglądał po oklejeniu: Co do zmain w dowodzie po oklejeniu auta to są one niepotrzebe. Mój teść ma wszystkie samochody oklejone na inny kolor (pod reklamę) i nic nie zmieniał i na badaniach niczego nie wymagają. Ale najlepiej by pewnie wiedzieli w firmach oklejających.
  6. Jed - mi nie zdjęli ani jednego elementu z auta przy oklejaniu. Być może masz doświadczenia z partaczami, albo myślisz o innej folii niż ja. Ogólnie są folie, które nakłada sięnp na nadkola, grube, widoczne, bez połysku - takie jak np dają firmowo w autach na nadkola żeby zabezpieczyć przed piaskowaniem. inny typ folii to te typowo zabezpieczające. Ja na swoim aucie mam folię Oracle jakąś tam "szajning fantastik" Jak odebrałem auto to nie widziałem różnicy. Oni ją naklejają na każdy elemet zostawiając około 2 mm luzu i ona na ciepło zawija się na elemencie. Owszem, są miejsca gdzie po przyjżeniu się widać, że jest tam folia, ale jakbym Ci palcem nie pokazał to byś w życiu do tych miejsc nie doszedł Naprawdę - nie spotkałem się z nakładaniem folii BEZBARWNEJ tak, żeby trzeba było rozbierać auto. Koloraowe folie to inna bajka - tam trzeba bo w szczelinach by kolor przebijał lakieru. Poza tym jaki sens jest oklejać stare auto? Jak zauważył Darek to zabieg przewidziany na nowe auta. Mój po każdym myciu jest nawet woskowany i wygląda pięknie. Woskowanie jest wskazane bo utrzymuje folię w dobrym stanie i zatyka wszelkie ewentualne pory w niej. Ogólnie - polecam. Co do detalingu to ja się zawiodłem - kiedyś oddałem samochód do poprawek przed sprzedażą - jakieś tam ryski na lusterkach, kilka zadrapań ogólnych oraz usunięcie śladów po myjniach itp itd... Jak odbierałem było WOW. Na następny dzień jak popadał deszcz to po wyschnięciu chciałem zabić właściciela firmy "detalingowej". Lakier co prawda błyszczał, ale wszelkie rysy i zadrapania powychodziły w postaci czarnych kresek. Samochód był czarny metalik a rysy były pouzupełniane czarnym matem i zapolerowane. Mega lipa była w świetle...
  7. Piotrek, nie sądzisz, że ta Kontiki jest zupełnie inna niż na fotkach ze strony producenta?
  8. U mnie z rana tak Przepraszam za znikomą zdolność do kadrowania
  9. Mi się bardzo podoba to Seiko Filipa. Ostatnio złapałem fazkę na japońskie zegarki
  10. W każdym razie gość ze śląska mi go sprzedał
  11. Hmmm, może to dokładnie Twój? Ja kupiłem na Allegro jako 2 letni ale nowy, miał folię na deklu. Gość kupił go na KMZiZ. To jest Japan. A tarcza jest jak dla mnie bardzo intensywna. Nie wiem co ma bardziej inensywny pomarańcz - może Orient...? Ogólnie jestem mega zadowolony bo to świetny zabawowy zegarek
  12. Dosyć tych wysokich progów U mnie bidna pomarańcz na nowym bazarkowym pasku Ale wskazówki ma złote!
  13. Piękna Omega - gratuluję! To jest 41mm?
  14. Na pewno z puntu widzenia ekonomii WARTO producentowi dać dwie lub ileś tam warstw mniej. Jeżeli samochód ma być jeżdżony tylko w ciepłym klimacie, po czystych ulicach to po co mu odporność jak w takim co będzie śmigać po brudnych ulicach i pół roku w chłodzie, śniegu i błocie? Lakieru jestem pewien - co do blachy nie jestem pewien, ale w Audi tak też wspominali. Fakt jest taki, że uginała się pod naporem dłoni. Potem do Audi weszło już aluminium i pewnie różnic nie było ale w tym modelu co był w naszej rodzinie dach uginał się naprawdę wyjątkowo lekko pod naporem dłoni. A wewnątrz oczywiście jeszcze plastikowe drewno... chluba Ameryki
  15. To, że są robione w Germianii to nie takie pewne - nie wiem, czy VAG nie ma fabryk w USA. A w jedej fabryce może powstawać ten sam model w różnych specyfikacjach. Nawet "maluch" powstawał w innym wykonaniu na PL i innym na Italię i Niemcy
  16. Tarcza - piękna "ESA" A co do specyfikacji samochodów US i EU to czasami różnica jest tak kosmiczna, że tych US nie idzie zdiagnozować przez komp w EU. Np proble taki istniał w Volvo, Mazdach i chyba Hondach. Mój tato użytkował kiedyś Audi A4 3,0 z US i niby to było Audi, ale różnice były spore. Plastiki się wycierały z koloru te od radia i szyb. Podłokietnik wygiął się w pałąk... A te najważniejsze to cieńsza warstwa lakieru - potwierdzone w serwisie - lakier niemal się piaskował od kamyszków spod kół, oraz podobno sama blach jest cieńsza. Do tego skóra była jak z japończyka, śliska i nietrwała. Też był problem z diagnozą pod kompem - wtyczka wymagała przejściówki czy jakoś tak. Ogólnie jakość sporo niższa niż na EU, a Audi owe pochodziło z Florydy...
  17. Wracając do tematu, Miałem niedawno takie autko: \ 2,0TFSI - 265KM po modzie. Do setki koło 6s. Kupiłem nowe w salonie jako niedoszłe demo, zrobiłem 30 tys km i dałem tacie jak mi się dziecko urodziło bo nie miała wyłącznika poduszki powietrznej Ale powiem szczerze, że teraz kupił bym to auto znów - idealne dla rodziny, a jak dzieci wysadzisz to masz fun niesamowity z jazdy tym autem. Niesamowite fotele - najwygodniejsze w jakich jeździłem, mega funkcjonalne wnętrze. Tylko plastiki mi psuły chumor... Jutro tata przyjeżdża - chyba wyjeżdżę baczek na A4
  18. A mi dzisiaj taki SKX na rękę wskoczył - coś teraz z paskiem muszę pokombinowac...
  19. Aaaa - też dodam jeszcze - śmignąłem ostatnio kilka kilometrów w Audi Q5S - 313KM w silniku 3,0TDI. Jak to zapitala!!!!!!!!!!!!
  20. A ja tam ma i osobówke i SUVa (Yeti to SUV?). Jedno i drugie ma swoje wady i zalety, choć to drugie ma więcej zalet niż wad. W tych samochodach, poza podziałem na osobowe, SUV itp itd to trzeba jeszcze je podzielić na klasy - wyższa, niższa, średnia. Dla mnie to logiczne by porównywać tu auta z tych samych klas a nie z tych samych kategorii. Wiadomo, że wypasiony Range będzie o niebo wygodniejszy niż np Audi A4, lub nawet A6, choć testowałem nowe A6 i to już naprawdę wysoka półka... CO do sensu zakupu terenówki lub SUV to moje kolejne auto będzie na bank z tych kategorii. Mając dzieciaki docenia się z czasem te wyższe nadwozie, komfort montowania fotelika jest lepszy (nie trzeba sięschylać ), łatwiej się wsiada, w mieście dziury i krawężniki nie straszne itp itd. I pewnie jak już dzieciaki dorosną to kupię sobie jakieś wypasione Coupe - bo jest to piękna kategoria aut, z mocnym silnikiem, wygodne... Ale póki co trudno mi sobie wyobrazić praktyczniejsze auto na rodzinny wyjazd niż jakiś SUV. Są pakowne, nie straszne im wyjazdy na narty lub zimowe wypady, nie straszne im ośnieżone ulice miast. Oczywiście piszę o tych 4x4... Nie będę się spierać, ale gdybym miał teraz wydać jakiekolwiek pieniądze na samochód to póki co byłby to SUV.
  21. Przesiadka z Civica? 2,7 - Kultowy już silnik Jak to się sprawuje w codziennej eksploatacji?
  22. Ja dzisiaj odkurzyłem swój prezent z 18stki...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.