Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

Mikołaj N

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    3068
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Zawartość dodana przez Mikołaj N

  1. Mikołaj N

    Xicorr

    A we Wrocławiu gdzieś można te zegarki "pomacać"?
  2. Duża zębatka - godziny, mała - minuty, kółko duże złote po lewej - sekundy. Tyle teorii - do teraz nie wiem która godzina!
  3. nash13 - klepniesz nowe zdjęcie? Bo pomyślę, że masz je z sieci
  4. 6 wskazówek - nie zła jazda Ale czy nie zlewająsięza bardzo z indeksami?
  5. To Elprimero z dziurką... nie wiem - jakoś nie pasuje ten kształt OH do reszty. Aczkolwiek mechanicznie zacny
  6. Mi dzisiaj taki nowy "garniturowiec" od żonki na rękę wskoczył
  7. Chyba nadkola powinny być szersze...
  8. Bartek - mylisz się. Każde auto paliło mi więcej na docieraniu i w Skodzie dopiero po 10 tys spalanie się unormowało na jakichś 9L. Żeby było ciekawiej w tej samej Skodzie był fabryczny kaganiec do 2 tys km, który nie pozwala dokręcić jej do pełnych obrotów a prędkość ograniczona była do 200km/h. Teraz leci 230 (licznikowe). Nowe silniki są pasowane i docierane na lini, ale zwiedzałem niedawno fabrykę VW w Poznaniu i pokazywali jak to się robi. Ale silnik taki jest docierany bez obciążenia, zanim trafi do samochodu, jeszcze w fabryce silników. Zupełnie co innego to docieranie go gdy jest w aucie i pracuje pod obciążeniem. Ostatnio nawet czytałem artykuł nt C klasy Coupe 63AMG Black, i dziennikarz żalił się, ze nie może go katować do przekroczenia 1500km na przebiegu bo takowe wyczyny monituje komputer silnika i producent zabiera za to gwarancję! Nie mógł przekraczać jakiś tam obrotów itp itd - wszystko opisane w warunkach gwarancji i w instrukcji. To było w Top Gear chyba.
  9. Greenwatch - co do ceny Astry to też dramatu nie ma. Nie ma obecnie tanich samochodów, a w moim odczuciu utworzył się dziwny rynek aut premim kompakt do którego ostatnio awansował też Golf VII. To takie troszkę lepsze kompakty i Astra też ma predyspozycje by takowym być. Może im nie wyszło... Kiedyś jak wszedł Golf V to bo zajęciu miejsca w nim dopadł mnie strach, bo to auto wyglądało tragicznie a materiały miał fatalne w porównaniu do Golfa IV. Jednak po jakimś czasie mi się ten samochód nawet spodobał a wnętrze jakoś nawet spodobało. Co do spalania Astry - jeżeli kolega Pachniuch ma go nowiutkiego i dociera to spalanie ma prawo być wyższe. Każdy z samochodów, które miałem nowe palił wyraźnie więcej przez pierwsze 5 tys km. Silnik się układa... Ale też tak jak napisał, opony 225 nie są najcieńsze a masa też robi swoje. Wersja 2,0 pewnie spala mniej bo ma łatwiej z autem. Co do opon to u żony w Yeti na lato jest 225/55/17. Zimą założyłem 215/60/16 i spalanie spadło o ponad 1L! Głupi centymetr a jaka różnica! Niemniej ja bym jednak Opla polecił bo jest poprostu ok - nie ma wad, których by nie miałą konkurencja a jest tani w serwisie i zawsze łatwo to sprzedać.
  10. Też mam Astrę ale Classic (czyli IIIgen) z silnikiem 1,3CDTI. Kupiłem nowy w 2011 i chwilkę się wahałem czy nie dopłacić do IV gen. ale cena tej mojej była obłędna jak na diesla. Mój to muł, ale jeździłęm tym 1,7 podczas jazdy testowej i było ok. Kultura pracy itp na wysokim poziomie. Łdnie przyśpieszał. Co do ospałości do 2 tys to norma u Opla. Miałem kiedyś 1,9 CDTI 120KM i też tak miał. Ale w moim 1,3 to samochód zwalnia jak zmienisz bieg zbyt wcześnie i wdepniesz gaz do podłogi Plastiki w Astrze IV są różne zależnie od wersji wyposażenia. Taki standard (chyba Basic) miał miękką tylko górę deski, ale Cosmo ma też miękkie boczki drzwi. Ogólnie jak na te czasy to plastiki są dobre (Kia Ceed ma dopiero tragiczne). Moje fotele też są słabe ale nie wybrzydzam bo ten samochód to wół roboczy i tak naprawdę nie ma co marudzić. Zrobiłem ponad 100 tys nim i jakoś żyję Ale co do wymiarów, wagi itp to chyba przesadzasz bo konkurencja też taka jest - tzn porównywalna, a miejsca jest w Astrze tyle co w kompakcie aczkolwiek np w Civicu jest znacznie więcej. W moim odczuciu z tyłu w Astrze jest więcej miejsca niż np w Insygni. Ja mam 175 wzrostu więc jak ktoś jest wyższy to pewnie ma gorzej ale ogólnie jest spoko. W modelu w którym jeździłem to podświetlenie było chyba takie biało niebieskawe a czerwone się robiło po włączeniu trybu Sport...
  11. Dalej ciągniesz tem sam ton... Niby Pan wytrawny, a jednak nuta pikanterii Sam się pozamiatałeś.
  12. Styl kolego sam narzuciłeś...
  13. To na pewno rzadki widok na drogach Europy o PL nie spominając. Z tego co pamiętam produkcja 70' do 73'. Piękne auto...
  14. No żonie... Ja mam inne bo nie przepadam za Skodą Ale KIA to już w ogóle...
  15. Kurde - ale teraz pojechałeś po kłamstwie z tą ceną Kupiłeś używkę, czy demo z salonu? To tak na wstępie. Co do jakości plastików, spasowania itp - KIA lezy i kwiczy przy nawet marnej Skodzie (a Twoja skóra to wersja Eko - KIA nie stosuje naturalnej tylko syntetyk w tym modelu). Dla mnie trudniej o bardzie brzydkie auto niż Sportage bo ten samochód wygląda jak kanciata kupa na kołach - bez wyrazu - takie bardzo koreańskie i bardzo podobne do wszystkiego co jeżdzi i pochodzi z Korei, Japoni. Bez własnego stylu. Gwarancja 7 lat... nie rób śmiechu. Jak umiesz czytać to nawet nie chwal się tą gwarancją. W Sportage siedzi się w pozycji przygarbionej bo jest w niej tyle miejsca co w Cinquecento... Poza tym prowadzenie Sportage to jak kierownie okrętem - zero frajdy, zero elstyczności układu kierowniczego - totalne NO FUN - coś dobrego dla gościa z kryzysem wieku średniego - ma dużo świcidełek i nie nadwyręży hemoroidów na zakręcie bo poprostu nie da się tym jechać po zakrętach szybko. Yeti ma tu jednak sporą przewagę i jednak w każdym teście łoi dupsko KII (to się jakoś odmienia?). 184 konie w Twoim aucie to niestety nie ogiery a ewentualnie kucyki - do setku kulają się jak Yeti z silnikiem 1,4... No ale o gustach się nie dyskutuje tak jak napisałeś MOjej żonie się podoba Yeti a Sportage nie i muszę się z nią zgodzić
  16. Jacek, ale o to właśnie chodziło - o szoł a nie o walkę. Dlaczego Kliczko wziął walkę z takim szczeniakiem? Bo przy okazji zrobił teatrzyk, przyjechał Rambo itp itd. Wach na swoim poziomie nie ma sobie równych, ale dzisiaj chciał wejśc nie na level +1, tylko na level +10. Na to za wcześnie, ale to dobry pięściaż. Wielu niedoświadczonych wymięka przy Kliczce, który jest poprostu mega doświadczonym pięściarzem, który dzięki bratu miał i ma dostęp do najlepszych trenerów tego świata i ma tyle kasy, że stać go też na najlepszych. Nie porównuj tu chłopaka z Pl, który pojechał do USA trenować i jego cały budżet to pewnie dniówka Kliczki. Za dużo się chyba Rocky naoglądałeś, bo w obecnych czasach, poza umiejętnościami, trzeba mieć kasę na treningi, na sprzęt, na trenera. Tą walką Wach otworzył sobie drogę do większych pieniędzy. Co do tego czy walczył czy nie - sorry - ale morda Kliczki nie rozbiła się od oporów powietrza - coś tam go poobijał ten nasz chłopak. Poza tym, znów to powiem, widywałem lepszych od Wacha, którzy nie potrafili Kliczki nawet drasnąć... P.S. ty naprawdę nie zauwazyłeś, że on był spięty. Co pewien czas próbowałsię rozluźnić klikoma ruchami treningowymi, ale był spięty jak jak d*pa pedofila w więzieniu... Każdy to widział.
  17. Żal dupe ściska ja się czyta powyższe posty. Panowie - odrobinę patriotyzmu. Wach to nie jest zły pięściaż - obejżyjcie jego poprzednie walki. Gość jest młody a Kliczko to nie byle kto - to doskonały pięściaż. Miał chłopak prawo mieć stres. Znacznie lepsi od niego oberwali od Kliczko po mordzie, ale on przynajmniej nie padł na deski. Fakt - nie miał pomysłu na tę walkę, ale to też kwestia trenera, całego teamu. Z czasem może ktoś lepszy go przejmie i chłopak dojżeje bo predyspozycje ma. Po takiej walce zainteresują się nim najlepsi bo moim zdaniem pokazął się z dobrej strony. Co do jego wyglądu - nie jest ładny, ale nie jest głupi i wcale się źle nie wypowaiada i nie ma problemu z kulturą. Wyglądamy jak wyglądamy i to niema nic do tego kto jakim człowiekiem jest. Lestaf - ochłoń, albo udowodnij, że umiesz lepiej boksować, albo chociaż lepiej wyglądasz
  18. Gość ma łeb ze stali i na bank dostanie szansę rewanżu. Dla mnie był ok - wiadomo to nie poziom Klitchko, ale ma predyspozycje. Ogólnie widać było na końcu, że Wladimir bał się jego ciosu "na oślep" bo taki mógł skończyć walkę. To byłby fuks, ale był realny
  19. RTL na Canal +. Program 302. Leci se walka
  20. A dlaczego ma zbankrutować? Koszt naprawy to max 3 tys na obecne czasy. To nie jest aż tak wiele. Poza tym nie ma regóły co do awarii w 2,0tdi. Była akcja serwisowa (cicha) i wiele modeli miało wymieniane głowice podczas przeglądów. Ja bym nie panikował. Wystarczy podjechać do Audi i panowie sprawdzą po numerze silnika czy jest się czym martwić.
  21. U mnie nadal prace nad jakością zdjęć a obiekt testów nadal cieszy Sporo w nim ciekawych kształtów.
  22. No na manualu się zgadzam - były sypulowane, ale w automacie chodził jakby miał cały czas pod górkę. Ten nowszy był już w B7 właśnie. Był podobno już spoko chciaż ja poszukał bym już DSG... Nawet Hiob miał Multitronica
  23. Tak, tak, Tiptronic to dobra skrzynia - tradycyjny automat. Ale Mutitronic był też taki bez tych biegów symulowanych, taki co stale trzymał chyba na 2 tys obrotów a jak przyśpieszał to skakał na wyższe. Tiptronic to inna bajka. Miałem go w starym A6 allroad.
  24. Chyba były dwa Mutitroniki w Audi. Jeden bezstopniowy a drugi z zaprogramowanymi biegami "wirtualnymi" (jak w lexusie). Pierwszy się sypał drugi już nie...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.