Jacek, ale o to właśnie chodziło - o szoł a nie o walkę. Dlaczego Kliczko wziął walkę z takim szczeniakiem? Bo przy okazji zrobił teatrzyk, przyjechał Rambo itp itd. Wach na swoim poziomie nie ma sobie równych, ale dzisiaj chciał wejśc nie na level +1, tylko na level +10. Na to za wcześnie, ale to dobry pięściaż. Wielu niedoświadczonych wymięka przy Kliczce, który jest poprostu mega doświadczonym pięściarzem, który dzięki bratu miał i ma dostęp do najlepszych trenerów tego świata i ma tyle kasy, że stać go też na najlepszych. Nie porównuj tu chłopaka z Pl, który pojechał do USA trenować i jego cały budżet to pewnie dniówka Kliczki. Za dużo się chyba Rocky naoglądałeś, bo w obecnych czasach, poza umiejętnościami, trzeba mieć kasę na treningi, na sprzęt, na trenera. Tą walką Wach otworzył sobie drogę do większych pieniędzy. Co do tego czy walczył czy nie - sorry - ale morda Kliczki nie rozbiła się od oporów powietrza - coś tam go poobijał ten nasz chłopak. Poza tym, znów to powiem, widywałem lepszych od Wacha, którzy nie potrafili Kliczki nawet drasnąć... P.S. ty naprawdę nie zauwazyłeś, że on był spięty. Co pewien czas próbowałsię rozluźnić klikoma ruchami treningowymi, ale był spięty jak jak d*pa pedofila w więzieniu... Każdy to widział.