Vettel kończy karierę. Nikt mu nie da tyle kasy ile by chciał - zwłaszcza, że Ferrari już nie chciało mu dawać więcej. Czytałem, że niby mieli mu zaproponować kontrakt na poziomie Leclerca (+/- 10 mln?) a dotychczas zarabiał 2x tyle (?). Cytowali też Toto Wolfa, który miał powiedzieć, że w teamie nie ma miejsca na dwóch "alfa" więc Merc odpada. RedBull - tak jak wyżej - inwestują w młodego bo wiedzą, że Max jest już na poziomie pretendenta do tytułu, wsadzając w drugi fotel nadętego niemca tylko by sobie zaszkodzili. Vettel sam się skończył, chciał być pępkiem świata i nie wyszło. No chyba, że pójdzie do Renaulta