Skocz do zawartości
Szukaj w
  • Więcej opcji...
Znajdź wyniki, które zawierają...
Szukaj wyników w...

trollu

Użytkownik
  • Liczba zawartości

    1886
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez trollu

  1. miałeś rower przykuty do stojaka i odcięli Ci go szlifierką?
  2. w terenwizji chyba raz pokazywali Ram'a 1500 z fabrycznym lpg - wiadomo że cena zakupu inna ale sam koszt przejazdu 100km V8 na lpg a R4 w dieslu (bo to chyba najczęściej u nas w pickupach) - porównywalny
  3. takie bajery chyba tylko w M5
  4. niczym nie różni się od '19 ani nie będzie inny niż '21
  5. było już kilka razy ale wrzucę jeszcze raz: Przyczyna drętwienia może leżeć w złym ustawieniu bloków ale też w samym bucie, jego dopasowaniu, jakichś uwarunkowaniach fizycznych czy samym ruchu nogi
  6. wady fabryczne mogą trafić się zawsze, żyjemy w czasach, gdzie w ASO można dostać krzywy wał korbowy więc nic nie powinno już dziwić
  7. x2. Nie ma reguły bo wszędzie pracują tylko ludzie - może być ASO z dobrymi fachowcami i nowy, nie wyszkolony/niedokładny mechanik w mniejszym zakładzie z dobrą opinią. Jak się kładziemy na fotel u dentysty to nawet najlepszy nie zagwarantuje nam "nie zaboli nic a nic" ale mi często przypomina się historia jednej 530d - auto jeszcze na gwarancji, wywalało płyn chłodniczy, zmieniali zbiorniczki w ASO, termostaty - auto dalej kulało. Okazało się, że szpilka głowicy była zerwana (coś w fabryce poszło nie tak) - raz, że BMW nie uznało gwarancji "bo coś tam" to w ASO nawet przy opcji "prywatna robota" a nie na gwarancji - cennik plus procedury - czyli na dzień dobry wyciąganie silnika bo procedury nie przewidują napraw z silnikiem w samochodzie - a to jest wyliczone na ileśtam roboczogodzin x stawka - ładne tysiące zł, które miał zapłacić właściciel samochodu a nie BMW. Auto pojechało do gościa który specjalizuje się w BMW - głowica zdjęta, gwint szpilki naprawiony, wszystko bez wyciągania silnika. Mój wuj kiedyś miał małe spięcie z ASO Toyoty - pojechał na pełny przegląd i serwis klimatyzacji - dobrze że widział przez szybę, że ten "pełny" serwis to była wymiana filtra kabinowego - a przynajmniej tyle zrobił mechanik. Po rozmowie z kierownikiem - zrobili odgrzybianie, sprawdzenie ilości czynnika itd. W ASO Peugeota kiedyś był przypadek, że wykręcali z samochodów dobre oryginalne elementy i wstawiali zamienniki - części zawieszenia etc. Temat z pierwszej ręki bo znajomy się bujał z nimi i peugeotem swojej żony. Oczywiście prywatne warsztaty też tną w .... - tam gdzie człowiek tam niewiadoma
  8. przerabiałem to kilka razy na szczęście w lesie więc było miękko przy lądowaniu polecam też na początku wypinać się podczas jazdy "od tak" - trzeba sobie wyrobić odruch wypinania i go "oswoić", po jakimś czasie staje się to naturalne. W terenie chyba też człowiek "szybciej się uczy" - bo jak się wpada w kopny piach czy leci się po zdradliwym podłożu (np wapienie na jurze) to z jednej strony myślimy "trzeba cisnąć do przodu" a z drugiej świadomość, że w każdej chwili możemy stracić równowagę i myśl "kiedy, kiedy, kiedy" będzie trzeba się wypinać
  9. to zależy, w fullu wróciłem do platform ale są zmienione piny na wysokie (może nawet za bardzo ale na razie odpukać, nie zrobiły mi krzywdy) i buty do platform a nie adidaski. Ale w tym roku full jeździł tylko w dół, gdyby miał podjeżdżać to spd chyba bardziej by pasowało. Do szosy/gravela tylko spd, jakoś nie wyobrażam sobie takie roweru z zwykłymi pedałami
  10. ja tam dla elektrycznego fulla czy choćby xc widziałbym zastosowanie, szosa nie bardzo. Tutaj - pomijając to, że to smutna wiadomość bo ktoś umarł - to jakaś dziwna historia. Prowadził rower i zamarzł ile tam było tego mrozu? -50? To Niemcy a nie Jakucja. Wiec albo był schorowany i poniosła go fantazja/znalazł się w złym miejscu w nieodpowiednim czasie albo był nawalony/naćpany, jak wpadł do rowu to zasnął i tak już został. Nie widzę innego powodu, dla którego młody chłop umiera od tak z wychłodzenia przy kilku stopniach na minusie. W tych czasach ludzie kanapki nie mają do jedzenia ale telefon każdy ma, żeby zadzwonić do znajomego po pomoc etc. "Szedł, wziął i umarł"
  11. https://wiadomosci.wp.pl/tragiczny-final-wycieczki-rowerowej-mezczyzna-zamarzl-6578859451497312a
  12. ogólnie but spd musi być dopasowany. Ja mam niskie podbicie, stopa szczupła. Mam M089 45 (28.5cm) - na codzien NB 45 (29cm), adidasy 44 2/3. Shimano bardzo dopasowane ale wygodne, na wyższe podbicie - myślę, że dadzą radę ale jak ktoś ma szerszą stopę to może być już cieżej
  13. hehe ja też nie pamiętam kiedy ostatnio dodałem posta, ostatnio brak czasu i jakichś chęci na fora. Tak na prawdę zaglądam tylko na to forum i to w 3-4 tematy. Kaido chyba też tam już nie pisze
  14. kumpel kiedyś miał potwierdzenie tego jak na dłoni - kupił 8 opon - ten sam producent, model, data produkcji - do swojego samochodu i auta dziewczyny. Po zimie jej opony wylądowały w piwnicy, jego zostały na samochodzie. Jesienią, kiedy zakładał zimówki w aucie dziewczyny był w bardzo dużym szoku jak te dwa komplety różnią się twardością gumy. Jego po całym lecie były po prostu jak z kamienia porównując do tych, które lato przeleżały w chłodnym i suchym miejscu
  15. nie wyłapałem wzmianki o temperaturze więc opieram się tylko na tym co widać na filmie - słoneczny dzień, tor zalany wodą, zieleń i gość w krótkim rękawku - zakładam, że jest na plusie a o tym pisał wieloryb Co do opon sezonowych, haseł "kogo na co stać" - ciekawe ile osób ma podejście jak mój znajomy - co roku kupuje nowe zimówki i zimą lata na świeżych oponach - bo jak wiadomo, 10 letnia zimówka nawet nie używana to śmietnik. Kumpel lata vw caddy - to apropo X5 z zimówkami 20' i "małego" bólu przyrównując do passata na 15 calowej feldze. Mi się wydaje, że to jakim autem się jeździ nie definiuje tego, jaką złotówą się jest a jak trzeba położyć za jedną oponę tyle, co za komplet 15' to nawet gościa w "prawie" nowej X5 boli. Bo chyba dlatego 90% takich samochodów to diesle a nie 4.4 V8 BiT w benzynie
  16. jeśli weźmiemy pod uwagę test z poprzedniej strony to w 10.34 są takie dane trochę słabo wypadła letnia ale tutaj tez nie brali topowej opony
  17. opony jak już wcześniej ktoś napisał to temat rzeka. Jeden kumpel chwalił chinole bo dobrze kleją - ale tutaj patrzył przez pryzmat driftu więc z reguły sucho a opona - wiadomo - "dogrzana". Kilka kółek na torze w Kielcach wytrzymała. Kuzyn ma zakład z wulkanizacją i on znowu radzi omijać chinczyki szerokim łukiem - latem na suchym może ok ale w deszczu tragedia. On patrzy przez pryzmat jednej historii gdzie nie swoim autem (z jakimiś chińczykami na felgach) na lekkim łuku przy niedużej prędkości (zabudowany) prawie poleciał w barierki bo opona zachowała się jak na lodowisku. Ja mam 218KM (zakładając że żaden nie zdechł) i świeże Toyo 255 z tyłu (założone wiosną, produkcja koniec zeszłego roku - rozmiar opon dedykowany dla 335i z 3.0BiT 306KM pod maską) - trakcja też potrafi zamrugać ale w sumie tylko na jednym skrzyżowaniu w okolicy (śliski asfalt i startuje się z podporządkowanej lekko pod górkę więc raczej nie jest to wytaczanie się na drogę) i teraz w deszczu - ale trzeba sprowokować auto. W obecnym np M340i jest 4x4 a nie RWD ale na tyle też 255 szerokości a mocy prawie 2x tyle co u mnie - opony jakoś dają radę. Gdybyśmy chcieli mieć 100% przyczepności nawet rzucając cegłówkę na gaz to okazałoby się, że musimy zakładać opony 3xx. Wszystko zależy od stylu jazdy - pogody mamy teraz jakie mamy, lekko popada i ludzie na prostej drodze w niezabudowanym jadą 60 bo nie wiedzą co się dzieje. Taki ktoś nie hamuje w ostatniej chwili ... chociaż może właśnie dlatego że ma drewniane opony? kto wie... Z tego miejsca chciałem też pozdrowić wszystkich tych, którzy nadużywają tylnego światła przeciwmgielnego - niedługo ludzie będą włączać wszystko co mają w samochodzie, tylko po co...
  18. nie przesadzajmy. Jeśli mówimy o aucie do spokojnego latania po mieście czy wiochach gdzie jakotako odśnieżają, pod maską 150KM z R4 a nie 400 z V8 i gazu nie traktuje się 0/1 to da radę. W 20 letnich e46 jest już DSC a jak ktoś chce sobie zrobić krzywdę to nawet kolce nie pomogą
  19. może chodzi o to, żeby ludzie nie wiedzieli, że pracując w ZUSie można kupić sobie auto za bańkę
  20. 30L przy 60km/h średniej? Miniacz więc i spalanie symboliczne
  21. domyślam się, że rower żony na dętkach. Tak, lejesz mleko do dętki i będzie ok
  22. do HD można kupić zestaw zwiększający pojemność do 2.2 o ile dobrze pamiętam a w samochodach powoli zaczynamy schodzić do 1.0. BMW kiedyś R6 wkładało wszędzie (np w e39 nie było w ogóle dostępnego R4, tylko R6 i V8) a dzisiaj R6 tylko w najmocniejszych lub prawie topowych wersjach, do reszty upychają R4 i R3 a jednocześnie wypuścili największego boksera w historii. Dziwne czasy
  23. bo i silnik pewnie ma większy
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.