No właśnie. On podaje takie informacje?
Co do jakości usługi, no cóż... Chłopak dopiero się uczy, poczynił spore postępy, również w zakresie traktowania cudzych zegarków. Na samym początku wrzucał zdjęcia ze zdemontowanym balansem leżącym bezpośrednio na wierzchniej stronie cyferblatu... Trochę mnie to dziwiło i niepokoiło. Później już nie robił takich rzeczy, a przynajmniej ich nie zaobserwowałem. Nie wysyłałem mu zegarków - mam swojego zaufanego zegarmistrza, ale jak wiadomo ceny poszły w górę, więc nie każdy zegarek opłaca się oddawać do specjalisty. Nadto uważam, że kwestie dotyczące serwisu danego zegarka winny być wyjaśniane pomiędzy właścicielem i wykonawcą.