Kolejna Cytryna w kolekcji, choć dopiero druga współczesna.
Moim marzeniem od wielu lat była DS-1 Limited Edition, ale trudno ją obecnie kupić, albo ceny są kosmiczne. Jakiś czas temu prawie kupiłem czarną wersję na bransolecie, ale z winy sprzedającego nie doszło do finalizacji transakcji i zwrócono mi pieniądze. Nie wiem, o co chodziło sprzedającemu, bo nie raczył mi odpisać... W końcu trafiła się biała w dobrej cenie. Ta wersja zawsze najmniej mi się podobała, ale postanowiłem zaryzykować. Gdy przyszła, trochę ją podszykowałem, założyłem oryginalny pasek i wiecie co? Noszę ją już kilka dni z rzędu, co bardzo rzadko mi się zdarza. I muszę powiedzieć, że jest świetna!