Ta potrójna seria zielonkawo-niebieska też jest świetna, no ale tylko na hAmerykę.
No cóż, chyba czas zacząć odkładać kasę na SBGW267... Dobrze, że to nie limitowana edycja - jest szansa, że zdążę uzbierać
Heh, przy tym rozmiarze ta pustka nie jest aż tak bardzo rażąca
Zdecydowanie powinni zainwestować, bo faktycznie po jednym, marnej jakości renderze na zegarek za kilka/kilkanaście tysięcy euro to po prostu obciach.
Albo lepiej nie, bo ceny znów poszybują
Regularna produkcja, rozmiar idealny no i ręczny naciąg... Czego chcieć więcej? Może niższej ceny, bo wyczytałem, że kosztuje (lub ma kosztować) 4.800 euro
https://monochrome-watches.com/grand-seiko-elegance-european-editions-sbgw267-sbgw269-hands-on-review-price/
To wiem, sam wielokrotnie wygłaszałem ten pogląd. Chodzi mi o to, czy w mechanizmach jest tak duża różnica, która (w połączeniu z limitacją, ładnym paskiem i pudełkiem) warunkuje różnicę w cenie? Pytam niezłośliwie. Z ciekawości.
Może kiedyś. Na razie jest krzesło. Obrotowe
Tak dobrze to nie ma
Pytam z ciekawości, bo nie znam się na nowych Seiko - gustuję w wintydżach, a ten model wpadł mi w oko
No ale jak zobaczyłem cenę (trochę używanego GS) to prawie spadłem z krzesła...
Muszę zapytać, bo zadziwiło mnie to:
czy limitacja w tym modelu (Prospex Land Alpinist 1959 Recreation) warta jest dopłaty 10.000 zł do zwykłego modelu?
Zegarek z wyglądu cudny, rozmiar idealny, no ale cena...
Niestety masz rację... Bardzo nad tym ubolewam. Wciąż zastanawiam się nad zakupem najnowszego wypustu (mam połowę 100 ml flaszki jeszcze ze srebrnymi elementami)...
Widziałem w "internetach", że ludzie mają Kouros'y z początku produkcji (wczesne lata 80.) i są nadal dobre. No ale wtedy perfumy wytwarzano z lepszych składników...
Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.