Dziękuję Irek, nie było to łatwe, ale się udało;)
Wczoraj po 4.5 godzinach snu wstalem o 5.30 rano i przed 7 pojechałem do Warszawy... longstory short, po kilku spotkaniach związanych z książką pojechaliśmy z Tomkiem do drukarni pod Łodzią po resztę nakładu, obejrzeliśmy przy okazji płyty wyfrezowane do stemplowania logo - fajnie zobaczyć na żywo taki fragment produkcji. Zapakowaliśmy kilkadziesiąt pudeł z książkami do auta (ok. 400 kilo) i pojchaliśmy na magazyn w Poznaniu podpisywać je aby były jak najszybciej gotowe do wysyłki. Co ciekawe samo podpisywanie to ułamek tej pracy, bo weź rozpakuj z cięzkich pudeł ułóż na wysokości wzroku i podpisz setki książkek, potem to spakuj, wrzuć na palety itp. Nawet się nie przebrałem bo zjedliśmy tylko szybką pizzę w biegu, a zjechaliśmy z tego magazynu po 11 w nocy 😵💫
Dobra informacja jest taka ( złej nie ma poza tym, że bolą mnie nogi i ręce, a dziś 12h kręcenia materiału wideo;) że udało się podpisać setki książek i po długim weekendzie wydawnictwo będzie je pakować i wysyłać partiami do klientów, więc imo nie będzie żadnego opóźnienia względem podanego terminu (@autor1984 nie martw się;) a liczymy że uda się miło zaskoczyć tych którzy zamówili wcześniej.