Nicon, jak być może wiesz poza zegarkami, klasyczne buty to moja pasja od lat, więc odpowiem - z crockettami to kiepski przykład, bo ta firma ma bardzo dobry stosunek jakości do ceny i nie ma możliwości zakupu nowych butów tej jakości w połowie ceny detalicznej. Używane przez markę angielskie krupony podeszwowe oraz skóry podszewkowe i wierzchnie box calf pochodzące z najlepszych garbarni (których nazwy są jawne w tym biznesie, nie ma tajemnicy) nie są stosowane w butach w cenie detalicznej niższej dwa razy, podobnie jakość wykończenia i detali. To co piszę powyżej nie opiera się na zasłyszanych czy wyczytanych opiniach w internecie, a wynika z praktyki - myślę, że lepszym przykładem zamiast Crocketta byłby Edward Green - są to niewątpliwie świetne buty, a marka ma piękną historię, ale w tym przypadku bardziej uzasadnione byłoby szukanie podobnej klasy butów w dużo niższej cenie (może nie o połowę, ale zbliżonej), a właśnie takimi butami mogłyby być Crocketty...