Dla mnie osobiście - jest to bardzo przyjemne, lubię być "połączony" z rowerem, kiedy pedały lekko pchają - to zupełnie inna jazda niż na wolnobiegu, fajnie się robi stójkę, przyjemnie jest poskidować, do tego fajnie się jeździ na torze (mam szczęście bo mieszkam w Pruszkowie i wielokrotnie jeździłem na naszym torze i w Żyrardowie też raz). Pierwsze ostre koło któr miałem - ze starej kolarki - zamieniłem się z kolegą za Seiko BellMatica, to było chyba z 8 lat temu, fajnie wspomnienia, później kupiłem ramę Concorde na columbusie i na niej zrobiłem, mam ją do dziś. Ale najczęściej jeżdzę na szosie lub singlu, po prostu człowiek starszy to i wygodniejszy