Podzielę się opinią o serwisie Poljot-Euro w Warszawie na ulicy Igańskiej. Moja strela wymagała przeglądu, bo coś haczyło podczas zmiany daty. W związku z tym, że była w super stanie i wyjątkowo mi zależało, aby tak pozostało, to zdecydowałem się na dość drogi serwis, ale rzekomo dobry... takie przynajmniej były opinie. Zegarek 2 czerwca prezentował się tak: W tym samym dniu, co zrobiłem zdjęcie, zaniosłem zegarek do serwisu Poljot-Euro. Jak to zwykle bywa, na początku jest miło. Uprzedziłem, że zależy mi na tym, aby ostrożnie obchodzono się z zegarkiem i nie zniszczono koperty, a na serwis za tak sporą kwotę (500zł) decyduję się tylko z tego powodu, że wg. opinii są w porządku. W odpowiedzi usłyszałem, że nie będzie najmniejszych problemów, a nawet jak coś się stanie kopercie, tarczy, czy wskazówkom, to oni mają części i w razie czego wymienią zniszczoną część. Zegarek zostawiłem. 18 czerwca dostałem SMSa, że zegarek jest do odbioru. Dzień później przyszedłem po pracy odebrać zegarek. Zegarek oddawał starszy pan, jak się później dowiedziałem, kierownik serwisu. Standardowo przez zapłatą chciałem dokładnie objerzeć zegarek. Wystarczył jeden rzut okiem, żeby zobaczyć, że coś jest wyjątkowo nie tak z bezelem (na zdjęciu dobrze to widać na godzinie 6, ale dookoła był taki). Zdjęcie zostało zrobione na miejscu. Cały bezel był zmatowiony, jakby był jakiś nalot. Zapytałem więc co to jest takiego. W odpowiedzi usłyszałem, że takie było przed oddaniem do serwisu. Zaznaczę, że zegarek odbierała i serwisowała inna osoba niż kierownik serwisu. Delikatnie wzburzyła mnie ta odpowiedź i pokazałem zdjęcie sprzed oddania do serwisu, i ponowiłem pytanie. Szanowny pan kierownik nadal upierał się, że to niemożliwe, żeby takie coś u nich się stało i generalnie nic go nie interesowało. Łaskawie zaproponował polerowanie bezela. Nie zgodziłem się, ponieważ stracili moje zaufanie i bałem się, że zrobią jeszcze większą szkodę kopercie. Kolejne pytania dotyczące kto i w jaki sposób zniszczył bezel pan szanowny kierownik zbywał i nie wykazywał najmniejszego zainteresowania i insynuował, że kłamię odnośnie stanu bezela pomimo ewidentnych dowodów w postaci zdjęć z datami. Ostatecznie przyznał, że on tak na prawdę nic nie wie, bo nie on odbierał zegarek do naprawy i nie on go serwisował, więc to nie są do niego pytania! Zegarka nie odebrałem. Na drugi dzień rano przyszedłem jeszcze raz, kiedy pracowała ta sama osoba, która odbierała zegarek do naprawy. Tym razem było można normalnie porozmawiać, aczkolwiek nadal się nie dowiedziałem co się stało. Postanowiłem odebrać zegarek i samemu przywrócić należyty stan cape codem (zajęło mi to dziś około 2 godzin). Umówiłem się, że w razie problemu przyniosę zegarek i oni to od ręki usuną. Podsumowując: - wysokie ceny - jakość taka sobie - nie szanują zegarka jak i klienta Najserdeczniej nie polecam tego serwisu. BTW. zegarki są przechowywane w takich torebkach w zbiorczych kontenerkach i widziałem jak są przerzucane ze średnią ostrożnością jeden po drugim, gdy był szukany mój zegarek do oddania. Niewiele trzeba, żeby w ten sposób porobić wgnioty w kopercie. [/url]